AfD wygrywa kolejne wybory landowe. Drugi triumf w dwa tygodnie i historyczna klęska CDU

Leif-Erik Holm, lider AfD w Meklemburgii-Pomorzu Przednim

Alternatywa dla Niemiec po raz drugi w ciągu zaledwie dwóch tygodni zajmuje pierwsze miejsce w wyborach landowych. Według najnowszych projekcji AfD zdobyła w Meklemburgii-Pomorzu Przednim około 38 proc. głosów, ponad dwukrotnie więcej niż pięć lat temu, i wyprzedziła rządzącą od dziesięcioleci SPD. Wynik nie oznacza jeszcze przejęcia władzy – pozostałe ugrupowania wykluczają koalicję z AfD. Pokazuje jednak skalę zmiany zachodzącej w niemieckiej polityce. Po zwycięstwie w Saksonii-Anhalt, gwałtownych wzrostach w zachodnich landach i prowadzeniu w części sondaży ogólnokrajowych AfD nie jest już wyłącznie partią protestu silną na wschodzie kraju.

Wybory do landtagu Meklemburgii-Pomorza Przedniego odbyły się w niedzielę 20 września. Według projekcji ARD aktualizowanej w godzinach wieczornych AfD uzyskuje około 37,7 proc., SPD około 35,5 proc., Lewica 6,9 proc., Zieloni 5,5 proc., CDU 5,2 proc., a BSW znajduje się dokładnie w okolicach pięcioprocentowego progu wyborczego.

Wyniki nadal są aktualizowane wraz z liczeniem głosów, dlatego ostateczny podział mandatów będzie można podać dopiero po ogłoszeniu oficjalnego wyniku. Polityczny obraz wyborów jest już jednak wyraźny: AfD zajmuje pierwsze miejsce, SPD traci pozycję najsilniejszego ugrupowania w landzie, a CDU ponosi historyczną porażkę.

AfD ponad dwukrotnie poprawia wynik

Skala wzrostu jest szczególnie widoczna w porównaniu z poprzednimi wyborami w 2021 roku.

Partia20212026 – aktualna projekcja
AfD16,7%ok. 37,7%
SPD39,6%ok. 35,5%
CDU13,3%ok. 5,2%
Lewica9,9%ok. 6,9%
Zieloni6,3%ok. 5,5%
Wyniki z 2026 r. są projekcjami publikowanymi w trakcie liczenia głosów wieczorem 20 września.

AfD zyskuje więc około 21 punktów procentowych więcej niż przed pięcioma laty. Jeszcze w 2021 roku była wyraźnie drugą siłą w landzie. Teraz po raz pierwszy kończy wybory w Meklemburgii-Pomorzu Przednim na pierwszym miejscu.

Dla SPD wynik jest bardziej skomplikowany. Partia traci kilka punktów względem 2021 roku i po 28 latach przestaje być największą siłą polityczną landu, ale jednocześnie osiągnęła znacznie więcej niż jeszcze kilka miesięcy temu sugerowały sondaże.

Holm mówi o mandacie do rządzenia

Twarzą kampanii AfD był Leif-Erik Holm, współprzewodniczący struktur partii w Meklemburgii-Pomorzu Przednim i jej kandydat na stanowisko premiera landu.

Po ogłoszeniu pierwszych prognoz Holm uznał wynik za potwierdzenie żądania zmiany władzy. Zapowiedział, że AfD będzie zapraszała pozostałe ugrupowania do rozmów o utworzeniu rządu.

Federalny współprzewodniczący AfD Tino Chrupalla określił wynik mianem „sensacyjnego” i stwierdził, że wyborcy przekazali partii mandat do podjęcia próby utworzenia rządu. Wezwał również kanclerza Friedricha Merza do ustąpienia.

AfD nie ma jednak większości bezwzględnej. Jeżeli pozostałe partie podtrzymają deklaracje o odmowie współpracy, zwycięzca wyborów nie będzie w stanie samodzielnie wyłonić rządu.

Schwesig przegrywa wybory, ale nadal może pozostać premierem

Premier landu Manuela Schwesig podkreśla przede wszystkim skalę odrobienia strat przez SPD. Jeszcze rok temu sondaże dawały socjaldemokratom około 19 proc. poparcia, a przed samymi wyborami partia niemal zrównała się z AfD.

Schwesig mówiła po pierwszych prognozach o najtrudniejszej kampanii landowej, jaką prowadziła, i o ogromnej mobilizacji wyborców w ostatnich tygodniach. Jednocześnie stwierdziła, że AfD nie będzie w stanie utworzyć rządu.

To możliwe, ponieważ w niemieckim systemie pierwsze miejsce nie daje automatycznie prawa do objęcia urzędu premiera. Potrzebna jest większość w landtagu.

Dokładna arytmetyka koalicyjna zależy jednak od tego, które ugrupowania ostatecznie przekroczą pięcioprocentowy próg. CDU, Zieloni i BSW znajdują się bardzo blisko tej granicy, więc nawet niewielkie zmiany w końcowym wyniku mogą zasadniczo zmienić liczbę dostępnych wariantów większości.

CDU na granicy politycznej katastrofy

Największym przegranym wyborów poza landem może okazać się kanclerz Friedrich Merz.

CDU w Meklemburgii-Pomorzu Przednim zdobywa według najnowszych projekcji zaledwie około 5,2 proc. głosów. Pięć lat wcześniej miała 13,3 proc.

Jeżeli wynik się potwierdzi, będzie to najgorszy rezultat CDU w jakichkolwiek wyborach landowych w powojennej historii Niemiec.

Merz sam określił rezultat jako „katastrofę” i przyznał, że nie da się go upiększyć. Nie zamierza jednak ustępować. Zapowiedział dalsze reformy podatkowe, emerytalne i gospodarcze oraz przekonywał, że odpowiedzią na rosnące poparcie dla ugrupowań antysystemowych powinno być poprawienie funkcjonowania państwa.

Presja na kanclerza narasta od wielu miesięcy. AfD prowadzi obecnie w części ogólnoniemieckich sondaży z wynikiem około 27–29 proc., podczas gdy CDU/CSU osiąga około 18–20 proc. Sondaże nie są prognozą wyniku kolejnych wyborów federalnych, pokazują jednak skalę obecnej zmiany nastrojów społecznych.

Drugie zwycięstwo AfD w ciągu dwóch tygodni

Wynik z Meklemburgii-Pomorza Przedniego nie jest wydarzeniem odosobnionym.

6 września AfD po raz pierwszy w swojej historii wygrała wybory landowe. W Saksonii-Anhalt zdobyła 43,8 proc. głosów – ponad dwukrotnie więcej niż CDU, która otrzymała 17,2 proc.

AfD zdobyła tam 39 z 83 mandatów i znalazła się bardzo blisko większości pozwalającej na samodzielne rządzenie. Pozostałe partie odmówiły jednak współpracy.

Dwa tygodnie później podobny scenariusz rozgrywa się w Meklemburgii-Pomorzu Przednim: AfD ponownie zdobywa najwięcej głosów, ale nie ma partnera pozwalającego stworzyć większości.

Wzrost nie ogranicza się jednak do dwóch wschodnich landów

Mówienie o serii zwycięstw AfD w całych Niemczech byłoby na razie przesadą. Partia nie wygrywa każdych wyborów regionalnych. Dane pokazują jednak wyraźny wzrost poparcia również poza jej najmocniejszymi bastionami na wschodzie.

W marcu w Badenii-Wirtembergii AfD zdobyła 18,8 proc. głosów – prawie dwa razy więcej niż w 2021 roku. W Nadrenii-Palatynacie osiągnęła 19,5 proc., poprawiając poprzedni rezultat o ponad 11 punktów procentowych.

W wyborach samorządowych w Dolnej Saksonii we wrześniu udział głosów AfD wzrósł ponad trzykrotnie w porównaniu z poprzednimi wyborami, choć pierwsze miejsce zachowała CDU.

Także w odbywających się tego samego dnia wyborach w Berlinie AfD zwiększyła poparcie do około 15,6 proc. wobec 9,1 proc. w wyborach z 2023 roku. W stolicy Niemiec zwyciężyła jednak Lewica.

Nie mamy więc do czynienia z sytuacją, w której AfD wszędzie zdobywa władzę. Mamy natomiast coraz bardziej widoczny wzrost poparcia, obejmujący zarówno wschodnie, jak i zachodnie landy.

Skąd AfD bierze nowych wyborców?

Pierwsze badania przepływów elektoratu w Meklemburgii-Pomorzu Przednim pokazują, że wzrost nie pochodzi z jednego źródła.

Według wstępnego modelu Infratest dimap AfD uzyskała netto około 67 tys. głosów od osób, które poprzednio nie głosowały. Kolejne około 45 tys. miało przejść z SPD, 28 tys. z CDU, 15 tys. z FDP i około 8 tys. z Lewicy.

To istotne, ponieważ pokazuje, że partia nie rośnie wyłącznie poprzez przesuwanie wyborców z tradycyjnej prawicy. Skutecznie mobilizuje także wcześniejszych niegłosujących i odbiera wyborców ugrupowaniom lewicowym.

Koszty życia, gospodarka i niezadowolenie z Berlina

W kampanii w Meklemburgii-Pomorzu Przednim szczególnie istotne były ceny energii i paliw, koszty życia, sytuacja szpitali, edukacja oraz kondycja regionalnej gospodarki.

To land o relatywnie niższych wynagrodzeniach i rozproszonej strukturze osadniczej, dlatego wzrost kosztów transportu, energii czy usług publicznych jest szczególnie odczuwalny.

Reuters wskazywał przed wyborami, że wielu wyborców łączyło lokalne problemy z niezadowoleniem z federalnego rządu Merza i jego reform dotyczących podatków, emerytur oraz ochrony zdrowia.

AfD wykorzystała tę frustrację, prowadząc w landzie kampanię znacznie bardziej skoncentrowaną na kosztach życia, bezpieczeństwie i usługach publicznych niż na najbardziej kontrowersyjnych postulatach znanych z części struktur partii.

Migracja pozostaje jednym z fundamentów programu AfD

Nie oznacza to rezygnacji z radykalnej polityki migracyjnej.

Program AfD w Meklemburgii-Pomorzu Przednim zakłada między innymi zwiększenie liczby deportacji, utworzenie w policji jednostki zajmującej się kontrolą graniczną i wydaleniami oraz dalsze zaostrzenie polityki azylowej.

Partia postuluje również obniżenie wieku odpowiedzialności karnej do 12 lat, wzmocnienie policji i wymiaru sprawiedliwości oraz bardziej konserwatywny model edukacji.

W polityce energetycznej AfD krytykuje rozwój energetyki wiatrowej i słonecznej oraz opowiada się za powrotem Niemiec do energetyki jądrowej.

Rosja i Ukraina dzielą niemiecką politykę

Wzrost AfD ma również znaczenie dla niemieckiej polityki zagranicznej, choć rządy landowe nie prowadzą własnej polityki międzynarodowej.

AfD domaga się zakończenia niemieckiego wsparcia wojskowego dla Ukrainy, zniesienia sankcji oraz odbudowy relacji gospodarczych i energetycznych z Rosją.

Zaledwie dwa dni przed wyborami Reuters informował o przygotowaniach przedstawicieli AfD – w tym federalnych liderów Alice Weidel i Tino Chrupalli – do rozmów z wysłannikiem Władimira Putina Kiriłłem Dmitrijewem na temat możliwości wznowienia w przyszłości rosyjskich dostaw gazu do Niemiec.

Stanowisko to pozostaje w zasadniczej sprzeczności z polityką rządu Merza, który uznaje rosyjską agresję na Ukrainę za zagrożenie dla bezpieczeństwa europejskiego i zwiększa niemieckie wydatki obronne.

AfD i przyszłość Niemiec w Unii Europejskiej

Rosnące poparcie dla AfD ma również znaczenie z polskiej i europejskiej perspektywy.

Federalni liderzy ugrupowania kwestionują część najważniejszych elementów obecnej integracji europejskiej. W ostatnich miesiącach w AfD pojawiały się postulaty dotyczące wyjścia Niemiec ze strefy euro oraz rezygnacji z udziału w strefie Schengen w jej obecnej formie.

Friedrich Merz po wcześniejszym zwycięstwie AfD w Saksonii-Anhalt argumentował, że realizacja takich postulatów uderzyłaby w niemiecką gospodarkę, której model opiera się w ogromnej części na wspólnym europejskim rynku.

O znaczeniu tych propozycji pisałem już szerzej w analizie dotyczącej stosunku AfD do strefy euro i Schengen.

Czytaj także: AfD chce wyjścia Niemiec z Schengen i euro

Jak niemieckie instytucje klasyfikują AfD?

W debacie o AfD istotny jest również jej status w niemieckim systemie ochrony konstytucji.

Federalna Centrala Kształcenia Politycznego opisuje AfD jako ugrupowanie znajdujące się w prawicowej i skrajnie prawicowej części niemieckiego systemu partyjnego, wskazując na nurty prawicowo-populistyczne, radykalnie prawicowe i etnonacjonalistyczne.

Federalny Urząd Ochrony Konstytucji traktuje obecnie partię jako przypadek podejrzenia ekstremizmu prawicowego. Spór dotyczący dalej idącej klasyfikacji pozostaje przedmiotem postępowania sądowego.

Sam landowy oddział AfD w Meklemburgii-Pomorzu Przednim nie jest obecnie oficjalnie określany przez miejscowy urząd jako potwierdzone ugrupowanie skrajnie prawicowe. Według NDR pozostaje jednak przedmiotem zainteresowania służb jako przypadek podejrzenia.

Inaczej jest w Saksonii-Anhalt, gdzie tamtejszy oddział AfD został przez landowy urząd ochrony konstytucji uznany za potwierdzenie prawicowo-ekstremistycznych dążeń.

„Zapora” nadal zatrzymuje AfD przed władzą

Najważniejszy paradoks obecnej sytuacji polega na tym, że AfD wygrywa kolejne wybory, ale nadal nie rządzi.

CDU, SPD, Zieloni i Lewica utrzymują zasadę określaną w Niemczech jako Brandmauer – „mur ochronny” albo „zaporę” przeciw współpracy koalicyjnej z AfD.

Dzięki temu nawet pierwsze miejsce z wynikiem bliskim 40 proc. nie daje partii automatycznej drogi do stanowiska premiera landu.

Z każdym kolejnym wzrostem AfD matematyka koalicyjna staje się jednak trudniejsza. Pozostałe partie muszą tworzyć coraz szersze i politycznie bardziej zróżnicowane koalicje, aby zbudować większość bez udziału AfD.

To właśnie dlatego wynik z Meklemburgii-Pomorza Przedniego jest ważniejszy niż samo pytanie, kto zostanie premierem landu. Pokazuje, że dotychczasowy model izolowania AfD nie zatrzymuje wzrostu jej poparcia wyborczego.

Dwa zwycięstwa nie oznaczają jeszcze przejęcia Niemiec

Jednocześnie wyniku nie należy przedstawiać jako dowodu, że AfD zdobywa już władzę w całych Niemczech.

Partia wygrała dwa kolejne wybory landowe na wschodzie kraju, ale w Badenii-Wirtembergii i Nadrenii-Palatynacie zajęła trzecie miejsce, w Dolnej Saksonii przegrała wybory samorządowe z CDU, a w Berlinie pozostaje za Lewicą i CDU.

Różnica polega na czymś innym: AfD osiąga dziś wyniki, które jeszcze kilka lat temu były dla niej nieosiągalne także poza tradycyjnymi bastionami.

W ciągu nieco ponad dekady ugrupowanie przeszło drogę od eurosceptycznej partii protestu do jednej z dwóch najważniejszych sił politycznych w części kraju i partii prowadzącej w niektórych badaniach ogólnoniemieckich.

Najważniejsze pytanie dotyczy teraz nie AfD, lecz jej konkurentów

Dla pozostałych niemieckich partii problemem nie jest już wyłącznie to, jak uniemożliwić AfD wejście do rządu.

Znacznie trudniejsze pytanie brzmi: jak odzyskać wyborców, którzy przeszli do AfD lub wcześniej nie głosowali, a obecnie zostali przez nią zmobilizowani.

Merz deklaruje, że odpowiedzią mają być reformy gospodarcze i poprawa konkurencyjności Niemiec. SPD wskazuje na bezpieczeństwo socjalne i skuteczne rządzenie na poziomie regionalnym. AfD przekonuje natomiast, że jej kolejne wysokie wyniki podważają zasadność dalszego politycznego izolowania partii.

Po 20 września jedno można już stwierdzić bez prognozowania kolejnych wyborów: zwycięstwo w Saksonii-Anhalt nie było jednorazowym wyjątkiem. AfD drugi raz w ciągu dwóch tygodni kończy wybory landowe na pierwszym miejscu, a jednocześnie zwiększa poparcie w innych częściach Niemiec. Nie przełożyło się to jeszcze na przejęcie władzy regionalnej, ale zmienia układ sił, z którym wszystkie niemieckie partie będą musiały się mierzyć.

Źródła

Podobał Ci się ten artykuł?

lukaszptak.pl tworzę samodzielnie.
Jeśli cenisz moje teksty, komentarze i analizy, możesz wesprzeć dalszy rozwój serwisu, stawiając mi wirtualną kawę.

Treści pozostają dostępne bez paywalla, a każde wsparcie jest całkowicie dobrowolne.

Wsparcie realizowane przez buycoffee.to

Udostępnij artykuł

Awatar Łukasz Ptak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *