Dziś w nocy w Polsce przechodzimy z czasu letniego na czas standardowy, potocznie nazywany zimowym. O godzinie 3:00 wskazania zegarów zostaną cofnięte na godzinę 2:00.
Nie jest to jednak ostatnia zmiana czasu ani w Polsce, ani w Unii Europejskiej co usilnie sugerują swoim czytelnikom inne portale. Obowiązujące prawo unijne nadal przewiduje sezonowe przestawianie zegarków, Komisja Europejska opublikowała już harmonogram na lata 2027–2031, a polski rząd przygotowuje nowe rozporządzenie określające terminy kolejnych zmian czasu w odniesieniu do tego harmonogramu.
Dyskusja o rezygnacji ze zmiany czasu rzeczywiście trwa od wielu lat, ale państwa Unii Europejskiej nadal nie uzgodniły wspólnego stanowiska. Nie istnieje dziś ani przyjęta data zakończenia zmian czasu, ani decyzja określająca, przy jakim czasie Polska i pozostałe państwa miałyby pozostać na stałe.
W nocy cofamy wskazówki
Obowiązujące w Polsce rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów przewiduje, że 25 października 2026 roku o godzinie 3:00 czasu letniego środkowoeuropejskiego zegary zostaną cofnięte na godzinę 2:00 czasu środkowoeuropejskiego.
Formalnie wracamy z czasu CEST, czyli UTC+2, do czasu środkowoeuropejskiego CET – UTC+1. Określenie „czas zimowy” jest powszechnie stosowane, ale w polskich przepisach mowa jest o odwołaniu czasu letniego środkowoeuropejskiego.
Nie jest to ostatnia zmiana czasu
W ostatnich latach przed każdą wiosenną i jesienną zmianą czasu wracały publikacje sugerujące, że może być ona ostatnia. W przypadku 2026 roku dodatkowym źródłem nieporozumień jest fakt, że obowiązujące polskie rozporządzenie z 2022 roku wymienia terminy zmian tylko do 25 października 2026 roku.
Nie oznacza to jednak, że po tej dacie przestajemy zmieniać czas. Dokument po prostu został wydany dla okresu 2022–2026 i wraz z jego zakończeniem potrzebne jest kolejne rozporządzenie. Takie rozporządzenie jest już przygotowywane.
Polski rząd przygotowuje terminy zmian czasu do 2031 roku
15 października 2026 roku Kancelaria Prezesa Rady Ministrów opublikowała projekt rozporządzenia dotyczącego wprowadzania i odwoływania czasu letniego w latach 2027–2031.
W uzasadnieniu projektu rząd stwierdza wprost, że konieczne jest wydanie nowego aktu, ponieważ obecne rozporządzenie obejmuje jedynie lata 2022–2026. Nowy dokument ma być kontynuacją dotychczasowych zasad.
Projekt zakłada zmianę czasu również w kolejnych pięciu latach, zgodnie z harmonogramem opublikowanym przez Komisję Europejską.
| Rok | Początek czasu letniego | Powrót do czasu standardowego |
|---|---|---|
| 2027 | 28 marca | 31 października |
| 2028 | 26 marca | 29 października |
| 2029 | 25 marca | 28 października |
| 2030 | 31 marca | 27 października |
| 2031 | 30 marca | 26 października |
Planowany termin wydania polskiego rozporządzenia wskazano na pierwszy kwartał 2027 roku.
Nie oznacza to oczywiście, że zmiana czasu została zagwarantowana aż do 2031 roku niezależnie od dalszych decyzji politycznych. Jeżeli wcześniej zmieni się prawo Unii Europejskiej, harmonogram może zostać odpowiednio zmodyfikowany. Na dziś jednak obowiązujący system jest kontynuowany.
Co obowiązuje w całej Unii Europejskiej?
Podstawą obecnego systemu jest dyrektywa 2000/84/WE. Zgodnie z jej art. 2 wszystkie państwa członkowskie rozpoczynają okres czasu letniego w ostatnią niedzielę marca, natomiast art. 3 przewiduje jego zakończenie w ostatnią niedzielę października.
Właśnie dlatego zmiany odbywają się w państwach UE w tych samych terminach. Celem wspólnych zasad jest przede wszystkim uniknięcie problemów dla transportu, komunikacji i funkcjonowania jednolitego rynku.
Państwa członkowskie zachowują natomiast możliwość wyboru swojej podstawowej strefy czasowej. Obecnie w Unii funkcjonują trzy główne strefy standardowe: zachodnioeuropejska, środkowoeuropejska i wschodnioeuropejska.
Plan likwidacji zmian czasu istnieje od 2018 roku
Dyskusja o rezygnacji z sezonowego przestawiania zegarków jest realna i trwa na poziomie Unii Europejskiej od wielu lat.
W 2018 roku Komisja Europejska przeprowadziła konsultacje publiczne, w których uczestniczyło ponad 4,6 mln osób. 84 proc. uczestników opowiedziało się za zakończeniem sezonowych zmian czasu.
Nie oznacza to oczywiście, że 84 proc. wszystkich mieszkańców Unii popiera likwidację zmian czasu. Były to otwarte konsultacje, a wynik dotyczył osób, które zdecydowały się wziąć w nich udział.
Po konsultacjach Komisja Europejska przedstawiła propozycję zakończenia dwukrotnego przestawiania zegarków w ciągu roku.
Parlament Europejski powiedział „tak”, ale to nie wystarczy
W marcu 2019 roku Parlament Europejski przyjął swoje stanowisko popierające zakończenie sezonowych zmian czasu.
Zgodnie z ówczesnym planem system miał zostać zakończony już w 2021 roku. Państwa miały zdecydować, czy chcą pozostać przy czasie odpowiadającym dzisiejszemu czasowi letniemu, czy przy swoim czasie standardowym.
Sprawa utknęła w Radzie Unii Europejskiej
Aby propozycja mogła stać się prawem, swoje stanowisko musi uzgodnić także Rada Unii Europejskiej, czyli państwa członkowskie.
Do dziś Rada takiego stanowiska nie przyjęła. W oficjalnej informacji dotyczącej zmian czasu stwierdza wprost, że nie osiągnięto wymaganej większości i nie określono terminu podjęcia ostatecznej decyzji.
Dopóki Rada i Parlament Europejski nie uzgodnią nowych przepisów, dyrektywa z 2000 roku pozostaje w mocy.
Najtrudniejsze pytanie brzmi: który czas zostawić?
Polityczne poparcie dla rezygnacji z przestawiania zegarków nie rozwiązuje najważniejszego problemu, tj. przy jakim czasie poszczególne państwa powinny pozostać przez cały rok.
Można pozostawić czas standardowy, potocznie nazywany zimowym. Można też utrzymać przez cały rok godzinę odpowiadającą obecnemu czasowi letniemu.
Wybór ma jednak realne konsekwencje. Stały czas letni oznacza jaśniejsze popołudnia zimą, ale jednocześnie późniejsze wschody słońca. Stały czas standardowy lepiej odpowiada naturalnemu rytmowi dobowemu, ale latem oznaczałby wcześniejszy zachód słońca.
Jeszcze większym problemem byłoby nieskoordynowane podejmowanie decyzji przez poszczególne państwa.
Europa nie chce nowych granic czasowych
Jeżeli sąsiadujące państwa należące dziś do tej samej strefy czasowej dokonałyby różnych wyborów, mogłyby pojawić się nowe różnice godzin pomiędzy nimi.
Byłoby to odczuwalne nie tylko przez osoby przekraczające granice. Konsekwencje dotyczyłyby kolei, lotnictwa, transportu drogowego, systemów informatycznych, logistyki i działalności firm funkcjonujących na kilku rynkach.
Właśnie potrzeba koordynacji jest jednym z powodów, dla których państwa członkowskie od lat nie są w stanie zakończyć negocjacji.
Co dzisiejsza zmiana oznacza dla osób pracujących w nocy?
Dla większości osób jesienna zmiana oznacza po prostu dodatkową godzinę snu. Inaczej wygląda sytuacja pracowników wykonujących obowiązki podczas nocnej zmiany.
Państwowa Inspekcja Pracy przypomina, że osoba mająca zaplanowaną pracę obejmującą moment cofnięcia zegarków może faktycznie przepracować godzinę dłużej.
Dodatkowa godzina jest czasem faktycznie przepracowanym i musi zostać odpowiednio rozliczona. Pracownikowi przysługuje również dodatek za pracę w porze nocnej, a jeżeli dodatkowa godzina powoduje przekroczenie normy czasu pracy – może stanowić pracę nadliczbową.
Zmiana czasu wpływa także na kolej
Przejście na czas standardowy musi zostać uwzględnione również w rozkładach jazdy.
Według informacji publikowanych przed tegoroczną zmianą w momencie cofnięcia zegarów w trasie znajdzie się 29 pociągów pasażerskich wymagających dostosowania rozkładu.
Część z nich zatrzyma się na wyznaczonych stacjach na około godzinę. Dzięki temu po zmianie czasu będą mogły kontynuować jazdę zgodnie z rozkładem obowiązującym już według czasu środkowoeuropejskiego.
Zmiana z 2026 roku nie kończy więc systemu
Noc z 24 na 25 października jest ostatnią zmianą czasu wymienioną w polskim rozporządzeniu dotyczącym lat 2022–2026. Nie jest natomiast ostatnią zmianą czasu w Polsce ani ostatnią zmianą przewidzianą przez Unię Europejską.
Obecny stan prawny zakłada kontynuację sezonowego przestawiania zegarków, a polski rząd przygotowuje właśnie harmonogram na lata 2027–2031.
O planach likwidacji zmian czasu i powodach, dla których unijna reforma od lat nie może zostać zakończona, pisałem szerzej we wrześniu w analizie „Zmiana czasu zostaje – na razie. Co naprawdę dzieje się z planem jej likwidacji w Unii Europejskiej?”.
Źródła
ELI – rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów w sprawie zmiany czasu w latach 2022–2026
KPRM – projekt rozporządzenia dotyczącego zmian czasu w Polsce w latach 2027–2031
EUR-Lex – dyrektywa 2000/84/WE w sprawie ustaleń dotyczących czasu letniego
Komisja Europejska / EUR-Lex – harmonogram czasu letniego na lata 2027–2031
Rada Unii Europejskiej – aktualny stan prac nad zakończeniem sezonowych zmian czasu
Państwowa Inspekcja Pracy – zmiana czasu a praca w nocy
Nasza Kolej – organizacja ruchu kolejowego podczas zmiany czasu



