Czasami różnicę w podejściu do gościa najlepiej widać nie w wielkich deklaracjach, lecz w stojącej na stole karafce wody. Jestem obecnie w Paryżu i w kolejnych restauracjach obserwuję rzecz, która tu, we Francji, wydaje się czymś całkowicie naturalnym. Zamawiasz jedzenie, a na stole pojawia się woda. Bez zastanawiania się, czy trzeba kupić kolejną butelkę, bez doliczania jej do rachunku. Zdarzyło mi się nawet dostać wodę ze świeżą miętą.
I chyba właśnie tego będzie mi po powrocie do Polski szczególnie brakowało. Co ciekawe, w Polsce niewiele brakowało, aby dostęp do bezpłatnej wody z kranu w restauracjach również został prawnie uregulowany. Temat wracał w debacie publicznej kilka razy, wywołał spór polityczny, sprzeciw części przedsiębiorców i dyskusję o tym, gdzie kończy się standard obsługi klienta, a zaczyna ingerencja państwa w działalność gospodarczą.
Ostatecznie obowiązek nie trafił do procedowanego projektu ustawy. Nie oznacza to jednak, że rząd formalnie pogrzebał pomysł. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiedziało, że temat ma zostać przygotowany w osobnej ścieżce legislacyjnej, po szerszych konsultacjach z gastronomią, klientami i branżą napojową.
We Francji bezpłatna woda jest częścią standardu
Francuska praktyka nie wynika wyłącznie z dobrej woli restauratorów. Lokale gastronomiczne i punkty serwujące napoje mają obowiązek informować klientów o możliwości otrzymania bezpłatnej wody pitnej i zapewniać swoim gościom dostęp do wody świeżej lub o temperaturze pokojowej, nadającej się do picia.
Francuska administracja wprost informuje konsumentów, że podczas korzystania z restauracji można zrezygnować z zamawiania wody mineralnej lub wina i poprosić o bezpłatną karafkę wody. Warunkiem jest oczywiście bycie klientem danego lokalu.
To, czego doświadczam obecnie w Paryżu, bardzo często idzie jednak jeszcze krok dalej. O wodę nie zawsze trzeba nawet prosić. Po prostu pojawia się na stole jako naturalny element obsługi.
I właśnie tutaj przepisy spotykają się z kulturą gastronomiczną. Prawo tworzy minimalny standard, ale restauracja może zamienić go w zwyczajną gościnność. Karafka wody – czasem z cytryną, czasem ze świeżą miętą – nie jest traktowana jak utracona możliwość sprzedania kolejnej butelki napoju. Jest po prostu elementem posiłku.
Francja nie jest wyjątkiem
Nie oznacza to oczywiście, że cała Europa Zachodnia funkcjonuje według jednego modelu. Przepisy różnią się pomiędzy państwami. Francja nie jest jednak odosobniona.
W Hiszpanii od 2022 roku lokale gastronomiczne muszą zawsze umożliwiać konsumentom, klientom i użytkownikom swoich usług bezpłatne korzystanie z niebutelkowanej wody. Rozwiązanie znalazło się w ustawie dotyczącej odpadów i gospodarki o obiegu zamkniętym i ma między innymi ograniczać zużycie opakowań jednorazowych.
To dobry przykład tego, że udostępnianie podstawowej wody pitnej nie musi być traktowane jak zagrożenie dla gastronomii. Restauracje nadal mogą sprzedawać wodę mineralną, napoje gazowane, wino, kawę czy inne produkty. Bezpłatna kranówka daje klientowi po prostu dodatkowy wybór.
Unia Europejska zachęca, ale nie nakazuje
W polskiej dyskusji warto oddzielić jeszcze jedną kwestię. Obowiązek bezpłatnego podawania wody w restauracjach nie wynika wprost z prawa Unii Europejskiej.
Dyrektywa dotycząca jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi wskazuje, że państwa członkowskie mogą między innymi zachęcać restauracje, punkty gastronomiczne i firmy cateringowe do udostępniania klientom wody z kranu bezpłatnie albo po pobraniu niewielkiej opłaty za usługę.
Podobny kierunek znalazł się w unijnym rozporządzeniu dotyczącym opakowań i odpadów opakowaniowych. Państwa członkowskie mają zachęcać restauracje, stołówki, bary, kawiarnie i firmy cateringowe do podawania klientom wody w naczyniach nadających się do ponownego wykorzystania lub napełnienia.
Unia wyznacza więc kierunek, ale pozostawia państwom możliwość wyboru konkretnych instrumentów. Jedne pozostają przy zachętach, inne – jak Francja czy Hiszpania – gwarantują klientom takie prawo ustawowo.
Lewica chciała zagwarantować pół litra bezpłatnej wody
Jedna z najbardziej konkretnych prób wprowadzenia takiego rozwiązania w Polsce pojawiła się we wrześniu 2025 roku.
Podczas prac nad ustawą dotyczącą zbiorowego zaopatrzenia w wodę poseł Piotr Kowal z Lewicy zgłosił poprawkę, zgodnie z którą każdy klient lokalu gastronomicznego miał otrzymać prawo do 0,5 litra bezpłatnej wody z kranu. Przepisy miały zacząć obowiązywać 1 lipca 2026 roku.
Poprawka nie zdobyła jednak większości. Podczas posiedzenia Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej 25 września 2025 roku zagłosowało nad nią 22 posłów: 10 było za, a 12 przeciw. Propozycja została odrzucona.
Już wtedy pojawiał się argument, że restauracje, które chcą podawać wodę bezpłatnie, mogą robić to dobrowolnie i państwo nie powinno narzucać im takiego obowiązku.
Najbardziej zaawansowana próba pojawiła się w projekcie UC100
Temat wrócił w rządowym projekcie ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych, oznaczonym numerem UC100 i przygotowanym przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
Początkowo projekt przewidywał rozwiązanie zbliżone do unijnego modelu – możliwość udostępniania wody bezpłatnie albo za „niewielką opłatą”. To właśnie ten fragment wzbudził zastrzeżenia Rządowego Centrum Legislacji.
RCL zwróciło uwagę, że pojęcie „niewielkiej opłaty” jest nieprecyzyjne i mogłoby być różnie interpretowane zarówno przez restauratorów, jak i klientów.
Co istotne, Rządowe Centrum Legislacji nie postulowało usunięcia obowiązku. Po uwzględnieniu jego uwagi kolejna wersja projektu zakładała po prostu bezpłatne udostępnianie wody.
Pół litra na osobę i sprzeciw części przedsiębiorców
W jednej z kolejnych wersji projektu pojawił się obowiązek zapewnienia klientowi lokalu gastronomicznego 0,5 litra wody z kranu na osobę, w naczyniu wielokrotnego użytku lub wielokrotnego napełniania.
Rozwiązanie spotkało się z krytyką części organizacji przedsiębiorców. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców argumentował, że obowiązek wykracza poza minimum wymagane przez prawo unijne i stanowi przykład nadmiernej regulacji.
Podnoszono także argumenty dotyczące kosztów obsługi, mycia naczyń, energii, środków czystości oraz wpływu na sprzedaż innych napojów.
Podobne wątpliwości przedstawił w lipcu 2026 roku poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Dowhan. W interpelacji skierowanej do ministrów finansów i gospodarki oraz klimatu i środowiska pytał między innymi o rodzaj naczyń, koszty ich mycia, sposób rozliczania bezpłatnej usługi, ewentualne sankcje oraz zasady dotyczące wymaganej ilości wody.
Kto ostatecznie usunął przepis?
Przepisu z procedowania nie usunęło Rządowe Centrum Legislacji. RCL oficjalnie wyjaśniło, że zgłaszało jedynie potrzebę doprecyzowania regulacji dotyczącej „niewielkiej opłaty”. Po uwzględnieniu tej uwagi projekt został nawet zaostrzony – pozostała już tylko możliwość bezpłatnego udostępniania wody.
Decyzję o późniejszym całkowitym usunięciu tej regulacji z projektu podjął Minister Klimatu i Środowiska na dalszym etapie procesu legislacyjnego.
W odpowiedzi na interpelację Roberta Dowhana podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Anita Sowińska poinformowała, że rozwiązanie dotyczące bezpłatnej wody zostało wykreślone z projektu.
Dlaczego rząd się wycofał?
Późniejsze wyjaśnienia Ministerstwa Klimatu i Środowiska wskazywały przede wszystkim na sposób procedowania przepisu.
Regulacja dotycząca restauracji została włączona do znacznie szerszej ustawy poświęconej gospodarce opakowaniami, odpadom i rozszerzonej odpowiedzialności producentów. Resort uznał, że tak ważna zmiana dla gastronomii nie została odpowiednio skonsultowana bezpośrednio z grupami, których dotyczy – klientami, właścicielami lokali oraz producentami napojów.
Ministerstwo zapowiedziało więc przygotowanie tematu w odrębnej ścieżce legislacyjnej. Oznacza to, że dokładniej jest mówić nie o definitywnym porzuceniu pomysłu, lecz o usunięciu go z projektu UC100 i odłożeniu prac do osobnego procesu konsultacyjnego.
Na dziś w Polsce ogólnokrajowego obowiązku zapewniania klientom restauracji bezpłatnej wody z kranu wciąż nie ma.
A może najbardziej zastanawiające jest to, że w ogóle potrzebujemy do tego ustawy?
Cała dyskusja ma dla mnie jeszcze jeden wymiar. Siedząc w restauracjach w Paryżu, trudno nie pomyśleć, że w Polsce spieramy się o to, czy państwo powinno zobowiązać restauratora do podania szklanki lub karafki wody, podczas gdy tutaj bardzo często jest ona po prostu normalnym elementem obsługi.
W Paryżu najbardziej zaskoczyło mnie właśnie to, że o wodę często nie muszę nawet prosić. Zamawiam posiłek, a kelner stawia na stole butelkę albo karafkę z wodą. Zdarzyło mi się nawet dostać ją ze świeżą miętą. Niby drobiazg, ale bardzo dużo mówi o podejściu do gościa. Po powrocie z wakacji chyba właśnie tego będzie mi w Polsce brakować. Trudno mi zrozumieć, dlaczego dostęp do zwykłej wody podczas posiłku ma być przedstawiany niemal jak zagrożenie dla biznesu. We Francji czy Hiszpanii restauracje nadal sprzedają wodę mineralną, wino, napoje i kawę. Bezpłatna kranówka nie odebrała im możliwości prowadzenia biznesu. Doceniam taki zachodnioeuropejski standard właśnie za to, że nie wszystko trzeba przeliczać na kolejną pozycję na rachunku. Czasami karafka wody jest po prostu elementem gościnności.
Łukasz Ptak
Bezpłatna kranówka nie oznacza zakazu sprzedaży wody
Warto przy tym rozprawić się z jednym z najczęstszych nieporozumień. Wprowadzenie prawa do bezpłatnej wody z kranu nie oznaczałoby zakazu sprzedaży wody mineralnej ani innych napojów.
We Francji restauracje nadal oferują w kartach wodę butelkowaną, w tym wodę gazowaną i produkty konkretnych marek. Klient może je zamówić, jeśli ma na nie ochotę. Jednocześnie może zdecydować, że do posiłku wystarczy mu zwykła woda z kranu.
To nie są produkty wzajemnie się wykluczające. Restauracja nadal zarabia na napojach, a klient otrzymuje dostęp do najbardziej podstawowego z nich.
W Polsce wciąż zależy to od dobrej woli lokalu
Dzisiaj polski restaurator może postawić na stole karafkę wody bezpłatnie. Wiele lokali już tak robi. Nie ma jednak ogólnokrajowego przepisu, który gwarantowałby klientowi takie prawo.
Być może osobna regulacja zapowiadana przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska jeszcze powstanie. Być może temat ponownie stanie się przedmiotem sporu o koszty, zakres regulacji i swobodę prowadzenia działalności gospodarczej.
Ja po doświadczeniach z Francji mam znacznie prostszy wniosek: to naprawdę może być zwykły standard dobrej obsługi. I mamy wystarczająco dużo przykładów z innych europejskich państw, żeby wiedzieć, że gastronomia może z takim rozwiązaniem normalnie funkcjonować.
Źródła
- Kancelaria Prezesa Rady Ministrów – projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych UC100
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska – informacje o projekcie UC100
- Rządowe Centrum Legislacji – stanowisko dotyczące przepisu o bezpłatnej wodzie w projekcie ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych
- Sejm RP – wystąpienie posła Piotra Kowala z 24 września 2025 r. i poprawka dotycząca 0,5 litra bezpłatnej wody
- Sejm RP – posiedzenie Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej z 25 września 2025 r. i głosowanie nad poprawką
- Sejm RP – interpelacja nr 18380 Roberta Dowhana w sprawie nieodpłatnego podawania wody z kranu w gastronomii oraz odpowiedzi resortów
- Związek Przedsiębiorców i Pracodawców – stanowisko do nowej wersji projektu UC100
- EUR-Lex – dyrektywa (UE) 2020/2184 w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi
- EUR-Lex – rozporządzenie (UE) 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych
- Francuskie Ministerstwo Gospodarki – prawa klientów restauracji, w tym prawo do bezpłatnej karafki wody
- Légifrance – Code de l’environnement, art. L541-15-10 dotyczący dostępu do bezpłatnej wody pitnej
- Boletín Oficial del Estado – hiszpańska ustawa 7/2022 nakazująca lokalom gastronomicznym oferowanie bezpłatnej niebutelkowanej wody
- Demagog – analiza aktualnego stanu prac nad bezpłatną wodą w polskich restauracjach
