Polska chce stałego miejsca w G20, ale Rosja może zablokować wejście

Radosław Sikorski rozmawia z Marco Rubio podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych G20 w Atlancie

Polska po raz kolejny znalazła się przy stole G20. Podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych w Atlancie Radosław Sikorski mówił o wojnie w Ukrainie, bezpieczeństwie żywnościowym i potrzebie szybkiego zawieszenia broni na Morzu Czarnym. Równolegle coraz wyraźniej wybrzmiewał jednak drugi temat: starania Warszawy o stałe członkostwo w jednym z najważniejszych światowych forów gospodarczych.

Stany Zjednoczone oficjalnie popierają przyjęcie Polski do G20. Wielka Brytania zaprosiła premiera Donalda Tuska na przyszłoroczny szczyt przywódców. Z oczywistych względów przeciwko polskim aspiracjom występuje natomiast Rosja.

Sikorski proponuje rozejm na Morzu Czarnym

Podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych G20 w Atlancie Radosław Sikorski zaapelował o szybkie zawieszenie broni na Morzu Czarnym. Chodziłoby przede wszystkim o stworzenie warunków pozwalających na bezpieczny transport żywności z regionu.

Polski minister zwracał uwagę, że możliwość eksportu zbóż zarówno z Ukrainy, jak i z Rosji ma znaczenie nie tylko dla państw europejskich. Zakłócenia dostaw uderzają przede wszystkim w państwa Globalnego Południa zależne od importu żywności z regionu Morza Czarnego.

Sikorski podkreślał jednocześnie, że nie można negocjować zakończenia rosyjskiej inwazji bez udziału Ukrainy, a w rozmowach powinna uczestniczyć również Europa. Sprzeciwił się także powrotowi do normalnych relacji energetycznych z Rosją przed zakończeniem wojny na warunkach zapewniających trwały pokój.

Polska w G20, ale jeszcze nie jako stały członek

W 2026 roku Polska uczestniczy w pracach G20 dzięki zaproszeniu Stanów Zjednoczonych, które sprawują tegoroczną prezydencję w grupie. Ministerstwo Finansów informowało w sierpniu, że Polska została włączona w tegoroczne prace G20 na wszystkich szczeblach.

Nie oznacza to jednak, że Polska stała się stałym członkiem grupy. Zaproszenie państwa sprawującego prezydencję i trwałe członkostwo to dwie różne rzeczy. Gospodarz może włączać dodatkowe państwa do prac swojej prezydencji bez zmiany stałego składu G20.

Warszawa chce oczywiście wykorzystać obecność w 2026 roku jako argument za trwałym wejściem do grupy. Polska uczestniczy nie tylko w spotkaniach politycznych, ale również w pracach ministrów finansów, banków centralnych i grup roboczych zajmujących się światową gospodarką.

USA oficjalnie poparły stałe członkostwo Polski

Amerykańskie poparcie nie ogranicza się już do zapraszania Polski na poszczególne spotkania. Po polsko-amerykańskim dialogu strategicznym 30 kwietnia 2026 roku oba państwa opublikowały wspólne oświadczenie, w którym Stany Zjednoczone wyraziły silne poparcie dla przyjęcia Polski do G20 jako stałego członka.

Stanowisko to podczas spotkania w Atlancie ponownie potwierdził sekretarz stanu USA Marco Rubio. Amerykańska argumentacja odwołuje się do skali polskiej gospodarki, jej rozwoju oraz rosnącego znaczenia Polski w polityce międzynarodowej.

Radosław Sikorski poinformował również, że Wielka Brytania, która przejmie przewodnictwo w G20 w 2027 roku, zaprosiła premiera Donalda Tuska na przyszłoroczny szczyt przywódców w Manchesterze. Polska może więc pozostać przy stole także po zakończeniu amerykańskiej prezydencji, nawet jeśli formalne członkostwo nie zostanie wcześniej uzgodnione.

Czy ktoś musi opuścić G20, żeby weszła Polska?

Nie, nazwa „G20” jest pod tym względem myląca, ponieważ grupa nie składa się już dokładnie z dwudziestu członków.

Obecnie G20 tworzy 19 państw: Argentyna, Australia, Brazylia, Kanada, Chiny, Francja, Niemcy, Indie, Indonezja, Włochy, Japonia, Korea Południowa, Meksyk, Rosja, Arabia Saudyjska, Republika Południowej Afryki, Turcja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone.

Do tego dochodzą dwie organizacje regionalne posiadające status pełnoprawnych członków: Unia Europejska oraz Unia Afrykańska. G20 ma więc obecnie w praktyce 21 członków.

Przyjęcie Polski nie wymagałoby usuwania Argentyny, Republiki Południowej Afryki ani żadnego innego państwa. Grupa mogłaby zostać ponownie rozszerzona, zachowując swoją historyczną nazwę.

Unia Afrykańska pokazała, że G20 może się rozszerzać

Precedens już istnieje. Podczas szczytu w Nowym Delhi we wrześniu 2023 roku przywódcy G20 przyjęli Unię Afrykańską jako stałego członka grupy.

W deklaracji przywódców z Nowego Delhi zapisano wprost przyjęcie Unii Afrykańskiej jako stałego członka G20. Żadne państwo nie zostało z tego powodu usunięte, a nazwa forum nie została zmieniona na G21.

Jeżeli podobny mechanizm zostałby zastosowany wobec Polski, grupa składałaby się z 20 państw oraz Unii Europejskiej i Unii Afrykańskiej. Łącznie byłyby to 22 podmioty.

Dlaczego Polska w ogóle może zostać przyjęta?

G20 nie funkcjonuje tak jak Unia Europejska, NATO czy Organizacja Narodów Zjednoczonych. Jest nieformalnym forum współpracy gospodarczej i politycznej, nie posiada stałego sekretariatu, a jego prezydencja przechodzi co roku między członkami.

Nie istnieje traktatowa procedura akcesyjna podobna do procesu przystępowania do Unii Europejskiej czy NATO. Rozszerzenie grupy jest przede wszystkim decyzją polityczną obecnych uczestników.

G20 działa w oparciu o konsensus. Precedens przyjęcia Unii Afrykańskiej pokazuje, że jeżeli członkowie zgodzą się na rozszerzenie, można przyjąć kolejnego uczestnika bez usuwania kogokolwiek.

I tutaj na drodze Polski staje Rosja

Sprzeciw Moskwy ma znaczenie nie dlatego, że Rosja może wskazać państwo, które Polska miałaby zastąpić. Problemem jest konieczność zbudowania politycznego konsensusu.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow skrytykował już samo zaproszenie Polski na spotkanie w Atlancie. Twierdził, że decyzje dotyczące udziału państw w pracach G20 powinny być uzgadniane przez wszystkich członków.

Ławrow kwestionował również argument gospodarczy Warszawy i przekonywał, że Polska nie posiada wystarczająco dużej gospodarki. Odrzucił też uzasadnienie, według którego stała obecność Polski mogłaby zwiększyć reprezentację Europy Środkowo-Wschodniej, wskazując na obecność państw europejskich i samej Unii Europejskiej.

Według Reutersa rosyjski sprzeciw w połączeniu z zasadą konsensusu może sprawić, że droga Polski do pełnego członkostwa potrwa lata.

Nie przeszkadza to jednak Stanom Zjednoczonym ani kolejnym państwom sprawującym prezydencję zapraszać Polski do udziału w spotkaniach. Warszawa może więc przez pewien czas funkcjonować przy stole G20 bez formalnego statusu stałego członka.

Dlaczego Polsce zależy na stałym miejscu?

G20 nie podejmuje decyzji prawnie wiążących w taki sposób jak instytucje Unii Europejskiej, ale pozostaje jednym z najważniejszych miejsc uzgadniania światowej polityki gospodarczej.

Rozmowy obejmują między innymi światowy handel, stabilność finansową, podatki międzynarodowe, energetykę, inwestycje, technologie, sztuczną inteligencję, bezpieczeństwo surowcowe i funkcjonowanie globalnych łańcuchów dostaw.

Stałe członkostwo oznaczałoby udział Polski w całorocznym procesie przygotowywania tych uzgodnień bez konieczności oczekiwania na zaproszenie kolejnego gospodarza.

Warszawa wskazuje również na brak osobnego przedstawiciela Europy Środkowo-Wschodniej wśród państw członkowskich. Polska – szósta największa gospodarka Unii Europejskiej i największa gospodarka regionu – chce wykorzystywać ten argument do budowania poparcia dla trwałego członkostwa.

Spotkanie G20 pokazało głęboki podział wokół Rosji

Rozmowy w Atlancie pokazały jednocześnie, jak trudne może być osiąganie konsensusu wewnątrz G20 w warunkach obecnych napięć geopolitycznych.

Tradycyjna wspólna fotografia ministrów została usunięta z programu po sprzeciwie części uczestników wobec wspólnego pozowania z Siergiejem Ławrowem. Według Reutersa część delegacji, w tym przedstawiciele państw zachodnich, nie chciała uczestniczyć w zdjęciu z rosyjskim ministrem.

Minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul argumentował, że w warunkach trwającej rosyjskiej agresji na Ukrainę nie można zachowywać się tak, jakby stosunki z Moskwą wróciły do normalności.

Głębokie podziały dotyczą nie tylko rosyjskiej agresji na Ukrainę, ale również sytuacji na Bliskim Wschodzie i części problemów światowej gospodarki. Spotkanie ministrów nie przyniosło pełnego politycznego porozumienia we wszystkich najważniejszych kwestiach.

Polska jest bliżej stałego miejsca, ale nie ma automatycznej drogi do G20

Polska znajduje się dziś w zupełnie innej sytuacji niż jeszcze kilka lat temu. Bierze udział w całorocznych pracach G20 podczas amerykańskiej prezydencji, otrzymała oficjalne poparcie Stanów Zjednoczonych dla stałego członkostwa i według Radosława Sikorskiego ma już zaproszenie na kolejny szczyt organizowany przez Wielką Brytanię.

Prawdziwym problemem jest to, czy Warszawa zdoła zbudować polityczny konsensus pozwalający na kolejne rozszerzenie grupy. Największą przeszkodą dla Warszawy nie jest brak wolnego miejsca, lecz sprzeciw państwa, które już przy tym stole siedzi – Rosji.

Źródła

Reuters – Sikorski apeluje o szybkie zawieszenie broni na Morzu Czarnym
Reuters – Ławrow krytykuje udział Polski w spotkaniu G20
Reuters – ministrowie G20 rezygnują ze wspólnego zdjęcia z powodu sprzeciwu wobec Rosji
Reuters – podziały wokół Ukrainy i Bliskiego Wschodu podczas spotkania G20
Ministerstwo Spraw Zagranicznych – Radosław Sikorski na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych G20 w Atlancie
Ministerstwo Spraw Zagranicznych – wspólne oświadczenie Polski i USA po dialogu strategicznym
Ministerstwo Finansów – Polska przy stole G20. Czas przekuć sukces gospodarczy w globalny wpływ
G20 – oficjalne informacje o składzie i funkcjonowaniu grupy
G20 – deklaracja przywódców z Nowego Delhi i przyjęcie Unii Afrykańskiej
Międzynarodowy Fundusz Walutowy – profil gospodarczy Polski
Międzynarodowy Fundusz Walutowy – profil gospodarczy Szwajcarii

Podobał Ci się ten artykuł?

lukaszptak.pl tworzę samodzielnie.
Jeśli cenisz moje teksty, komentarze i analizy, możesz wesprzeć dalszy rozwój serwisu, stawiając mi wirtualną kawę.

Treści pozostają dostępne bez paywalla, a każde wsparcie jest całkowicie dobrowolne.

Więcej o wsparciu serwisu →

Wsparcie realizowane przez buycoffee.to

Udostępnij artykuł

Awatar Łukasz Ptak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *