Obniżenie cen paliw może mieć konsekwencje znacznie wykraczające poza rachunek przy dystrybutorze. Ekonomiści szacują, że ponowne uruchomienie programu Ceny Paliwa Niżej przez Rząd Donalda Tuska może zmniejszyć inflację nawet o 0,6–0,7 pkt proc. i tym samym ograniczyć presję na Radę Polityki Pieniężnej, aby jeszcze w 2026 roku podnosiła stopy procentowe. Dla osób spłacających kredyty hipoteczne różnica pomiędzy utrzymaniem obecnych stóp a podwyżką o 50 czy 75 punktów bazowych może oznaczać nawet kilkaset złotych miesięcznie.
Wrześniowa inflacja ponownie przekroczyła cel NBP
Według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 roku wzrosły o 4,0 proc. rok do roku. W porównaniu z sierpniem ceny zwiększyły się o 0,7 proc.
Oznacza to powrót inflacji powyżej górnej granicy dopuszczalnych odchyleń od celu Narodowego Banku Polskiego. Cel inflacyjny NBP wynosi 2,5 proc. z możliwością odchylenia o 1 pkt proc. w każdą stronę, a więc jego górna granica to 3,5 proc.
Jednym z głównych powodów wrześniowego skoku były paliwa. Według danych przywoływanych przez Reuters ich ceny wzrosły o 36,1 proc. w porównaniu z wrześniem ubiegłego roku oraz o 9,2 proc. w ciągu jednego miesiąca.
To wyjątkowo silny impuls inflacyjny wynikający przede wszystkim z wysokich światowych cen ropy i produktów rafineryjnych oraz utrzymujących się napięć geopolitycznych. Jednocześnie szacunki inflacji bazowej wskazują, że presja cenowa poza najbardziej zmiennymi kategoriami nie przyspieszyła w podobnej skali.
CPN może zabrać z inflacji nawet 0,7 pkt proc.
Sytuację zmienia ponowne uruchomienie programu Ceny Paliwa Niżej. Obniżenie VAT i akcyzy oraz administracyjne ograniczenie maksymalnych cen benzyny i oleju napędowego ma według rządu obniżyć koszt litra paliwa o około 1,20–1,30 zł względem poziomu, który występowałby bez programu.
Ekonomiści ING Banku Śląskiego szacują, że spadek cen paliw może obniżyć wskaźnik CPI o około 0,6–0,7 pkt proc.. Zbliżone wyliczenia przedstawili ekonomiści Banku Millennium.
W praktyce oznacza to, że zamiast dalszego wzrostu inflacji w październiku możliwe jest jej szybkie cofnięcie w okolice 3,5–3,7 proc.. Byłby to poziom znajdujący się bardzo blisko górnej granicy pasma celu NBP.
Erste Bank jest nieco bardziej ostrożny i spodziewa się około 3,8–3,9 proc. Także taki wynik oznaczałby jednak wyraźną zmianę względem wcześniejszych prognoz, które bez ponownego uruchomienia CPN zakładały możliwość wzrostu CPI w okolice 4,5 proc.
Czy to wystarczy, aby RPP nie podnosiła stóp?
Stopa referencyjna NBP wynosi obecnie 3,75 proc. i pozostaje na tym poziomie od marcowej obniżki. Jeszcze przed ponownym uruchomieniem CPN rynki finansowe zaczęły coraz mocniej zakładać, że następny ruch Rady Polityki Pieniężnej będzie ruchem w górę.
Reuters zwraca uwagę, że przed zmianami na rynku paliw wyceny instrumentów finansowych wskazywały na istotne prawdopodobieństwo podwyżek stóp podczas kolejnych posiedzeń Rady. Powodem był szybki wzrost CPI, wysokie ceny energii oraz ryzyko przenoszenia się kosztów paliw na ceny transportu, produkcji i żywności.
CPN wyraźnie zmienia tę kalkulację. Ekonomiści Banku Millennium oceniają, że poprawa krótkoterminowych perspektyw inflacji może pozwolić RPP pozostawić stopy bez zmian do końca roku. ING również przesunął oczekiwane podwyżki dopiero na I kwartał 2027 roku.
Nie oznacza to jednak, że ryzyko podwyżek zniknęło. Rada nie ustala stóp wyłącznie na podstawie jednego miesięcznego odczytu CPI. NBP wielokrotnie podkreśla, że decyzje zależą od średniookresowych perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej.
Tańsze paliwo kupuje kredytobiorcom przede wszystkim czas
Najważniejszym skutkiem programu CPN z punktu widzenia polityki pieniężnej może być więc nie trwałe usunięcie zagrożenia inflacyjnego, lecz jego odsunięcie.
Niższa cena benzyny działa na inflację bezpośrednio, ponieważ paliwa są elementem koszyka CPI. Działa również pośrednio – niższe koszty transportu ograniczają presję na podnoszenie cen innych produktów i usług.
Problem polega na tym, że jest to rozwiązanie czasowe. Jeżeli CPN zakończy się wraz z końcem 2026 roku, a ceny światowe pozostaną wysokie, w styczniu część obniżki może zostać odwrócona.
Ekonomiści Erste Banku wskazują, że w takim przypadku inflacja mogłaby na początku 2027 roku podskoczyć nawet w okolice 5 proc. Dodatkowym zagrożeniem pozostają ceny energii elektrycznej i gazu oraz ich wpływ na koszty przedsiębiorstw i gospodarstw domowych.
Pięć możliwych scenariuszy dla stóp procentowych
| Scenariusz | Stopa referencyjna NBP | Co musiałoby się wydarzyć? |
|---|---|---|
| Obniżka o 25 pb | 3,50% | Trwały spadek CPI i inflacji bazowej, słabsza koniunktura oraz ustąpienie presji ze strony energii. Nie jest to obecnie bazowy scenariusz cytowanych ekonomistów. |
| Bez zmian | 3,75% | Inflacja spada dzięki CPN w okolice 3,5–3,7%, a RPP czeka na dane dotyczące energii i początku 2027 r. Taki scenariusz na koniec 2026 r. wskazują obecnie m.in. ING i Bank Millennium. |
| Podwyżka o 25 pb | 4,00% | CPI pozostaje podwyższony, inflacja bazowa nie spada, a RPP uznaje, że ryzyko utrwalenia wzrostu cen jest większe niż korzyść z dalszego oczekiwania. |
| Podwyżka o 50 pb | 4,25% | Po wygaśnięciu CPN inflacja ponownie rośnie, zwiększają się ceny energii, a presja płacowa i usługowa pozostaje wysoka. |
| Podwyżka o 75 pb | 4,50% | Scenariusz silniejszego ponownego szoku cenowego: dalszy wzrost ropy, osłabienie złotego, droższa energia i utrwalenie inflacji bazowej. |
Na dziś największa zmiana względem sytuacji sprzed kilku dni polega więc na tym, że podwyżka stóp jeszcze w 2026 roku przestała być tak oczywistym scenariuszem. CPN daje RPP możliwość poczekania na kolejne dane i ocenienia, czy wzrost inflacji był przede wszystkim skutkiem przejściowego szoku paliwowego, czy zaczyna przenosić się szerzej na gospodarkę.
Co oznaczałaby zmiana stóp dla rat kredytów?
Wpływ decyzji RPP na konkretną ratę zależy od konstrukcji umowy kredytowej. Kredyty ze stałą lub okresowo stałą stopą nie reagują natychmiast na zmianę stóp NBP. W przypadku kredytów o zmiennym oprocentowaniu znaczenie ma natomiast wskaźnik referencyjny oraz marża banku.
Poniższe wyliczenia mają charakter modelowy. Przyjmuję kredyt z 25 latami pozostałymi do spłaty, ratami równymi oraz oprocentowaniem wynoszącym obecnie 5,63 proc.. Punktem odniesienia jest przeciętny WIBOR 3M na IV kwartał 2026 r. wynoszący 3,83 proc. oraz przykładowa stała marża banku 1,80 pkt proc. Dla przejrzystości zakładam również, że zmiana stopy NBP przekłada się w całości na oprocentowanie kredytu. W rzeczywistości WIBOR może reagować wcześniej, później lub w innej skali, ponieważ uwzględnia również oczekiwania rynku dotyczące przyszłych decyzji RPP.
| Saldo kredytu | Obniżka 25 pb 5,38% | Bez zmian 5,63% | Podwyżka 25 pb 5,88% | Podwyżka 50 pb 6,13% | Podwyżka 75 pb 6,38% |
|---|---|---|---|---|---|
| 300 000 zł | 1 821 zł -45 zł | 1 866 zł | 1 911 zł +45 zł | 1 957 zł +91 zł | 2 003 zł +138 zł |
| 500 000 zł | 3 035 zł -75 zł | 3 109 zł | 3 185 zł +76 zł | 3 261 zł +152 zł | 3 339 zł +230 zł |
| 700 000 zł | 4 249 zł -105 zł | 4 353 zł | 4 459 zł +106 zł | 4 566 zł +213 zł | 4 674 zł +321 zł |
| 1 000 000 zł | 6 069 zł -149 zł | 6 219 zł | 6 370 zł +151 zł | 6 523 zł +304 zł | 6 677 zł +458 zł |
Przy 500 tys. zł różnica może sięgać prawie 230 zł miesięcznie
Dla kredytu z pozostałym saldem 500 tys. zł utrzymanie oprocentowania na obecnym poziomie oznacza w przedstawionym modelu ratę około 3 109 zł.
Podwyżka o 25 punktów bazowych zwiększyłaby ją o około 76 zł miesięcznie. Przy wzroście o 50 pb byłoby to około 152 zł więcej, a przy podwyżce o 75 pb – już około 230 zł miesięcznie, czyli prawie 2,8 tys. zł w skali roku.
Przy saldzie miliona złotych różnice stają się jeszcze bardziej odczuwalne. Podwyżka o 75 pb podniosłaby modelową ratę o około 458 zł miesięcznie.
Z drugiej strony obniżka stóp o 25 pb oznaczałaby przy tym samym milionowym saldzie około 149 zł oszczędności miesięcznie.
Posiadacze stałego oprocentowania nie odczują zmiany od razu
Wyliczenia dotyczą przede wszystkim ekonomicznej wrażliwości kredytu na zmianę oprocentowania. Nie każdy kredytobiorca zobaczy jednak zmianę raty bezpośrednio po decyzji RPP.
Osoby posiadające okresowo stałą stopę procentową zachowują ustalone oprocentowanie do końca obowiązującego okresu. Dopiero przy ustalaniu stopy na kolejny okres pojawi się wpływ aktualnych warunków rynkowych.
W przypadku kredytów zmiennoprocentowych znaczenie ma także harmonogram aktualizacji wskaźnika – przykładowo co miesiąc, trzy albo sześć miesięcy.
Dlaczego niższy CPI nie oznacza jeszcze obniżek stóp?
Mechaniczne obniżenie inflacji poprzez niższe podatki i limit ceny paliwa jest dla RPP ważne, ponieważ zmniejsza ryzyko powstania wtórnej presji cenowej. Nie jest jednak tym samym co trwałe wygaszenie inflacji w całej gospodarce.
Szczególnie ważna pozostanie inflacja bazowa. Jeśli ceny usług, wynagrodzenia i krajowy popyt nadal będą rosły szybko, Rada może uznać, że polityka pieniężna wymaga ponownego zaostrzenia nawet przy niższych cenach benzyny.
Drugą niewiadomą jest początek 2027 roku. Wygaśnięcie CPN mogłoby jednocześnie zbiec się ze zmianami regulowanych cen energii. Taki układ ponownie podbiłby CPI właśnie w momencie, gdy RPP będzie oceniała, czy efekt jesiennego spadku inflacji był trwały.
Na co patrzeć w najbliższych tygodniach?
Pierwszym testem będzie październikowy odczyt inflacji. Jeżeli CPI rzeczywiście spadnie w okolice 3,5–3,7 proc., argument za natychmiastową podwyżką stóp wyraźnie osłabnie.
Drugim elementem będzie nowa projekcja inflacji NBP. To właśnie ona powinna pokazać, jak bank centralny ocenia ryzyko ponownego wzrostu cen po zakończeniu programu paliwowego oraz po ewentualnych zmianach taryf energii.
Trzecim czynnikiem pozostaną światowe ceny ropy. Jeżeli konflikt na Bliskim Wschodzie ponownie doprowadzi do gwałtownego wzrostu cen surowca, koszt utrzymywania krajowych limitów będzie coraz większy, a presja inflacyjna może powrócić.
Tańsze paliwo może ochronić nie tylko kierowców
Najbardziej interesującą konsekwencją CPN może okazać się więc efekt pośredni. Program został wprowadzony jako osłona przed wysokimi cenami paliw, ale poprzez obniżenie CPI może jednocześnie zmniejszyć presję na podwyżkę stóp procentowych.
Dla kredytobiorcy posiadającego kilkaset tysięcy złotych zadłużenia decyzja RPP może mieć miesięcznie znaczenie porównywalne z oszczędnościami wynikającymi z tańszego tankowania.
Nie oznacza to jednak, że ryzyko podwyżek zniknęło. Bardziej trafne jest stwierdzenie, że niższe ceny paliw dały Radzie Polityki Pieniężnej coś szczególnie cennego – czas na sprawdzenie, czy wzrost inflacji był tylko efektem szoku energetycznego, czy zaczyna się utrwalać w całej gospodarce.
Źródła
- GUS – szybki szacunek inflacji we wrześniu 2026 r.
- Reuters – wpływ ograniczenia cen paliw na inflację i decyzje NBP
- Business Insider – prognozy ING, Banku Millennium, Erste i PKO BP dotyczące inflacji oraz stóp
- Business Insider – wcześniejsze scenariusze podwyżek stóp procentowych
- Narodowy Bank Polski – uchwała RPP ustalająca stopę referencyjną na 3,75 proc.
- BGK – przeciętna stopa WIBOR 3M dla IV kwartału 2026 r.
