Rząd przyjął nowe progi PIT – ruch po stronie Prezydenta

Polskie banknoty – zmiany progów podatkowych PIT od 2027 roku

Rząd przyjął projekt zmian w skali podatku PIT. Od 2027 roku pierwszy próg ma wzrosnąć ze 120 do 130 tys. zł, pojawi się nowa stawka 24 proc., a najwyższe 32 proc. będzie naliczane dopiero od dochodu przekraczającego 150 tys. zł. Ministerstwo Finansów szacuje, że na nowych zasadach skorzysta około 3,5 mln podatników. Sprawdzam, ile rzeczywiście może zostać w ich portfelach i czy reforma ma szansę na podpis prezydenta Karola Nawrockiego.

Rząd przyjął nowe progi PIT

Rada Ministrów przyjęła 29 września 2026 roku projekt ustawy oznaczony numerem UD458, przygotowany przez Ministerstwo Finansów i Gospodarki. Jedną z najważniejszych zmian jest przebudowa obowiązującej obecnie dwustopniowej skali podatku dochodowego od osób fizycznych.

Dziś dochody do 120 tys. zł są objęte stawką 12 proc., natomiast od nadwyżki ponad tę kwotę pobierany jest PIT w wysokości 32 proc. Rząd chce złagodzić ten skok poprzez podniesienie pierwszego progu i wprowadzenie dodatkowej, pośredniej stawki.

Roczny dochód do opodatkowaniaObecnieProjekt od 2027 r.
do 120 tys. zł12%12%
120–130 tys. zł32% od nadwyżki12%
130–150 tys. zł32% od nadwyżki24% od nadwyżki od 130 tys. zł do 150 tys. zł
powyżej 150 tys. zł32% od nadwyżki32% od nadwyżki od 150 tys. zł

Kwota wolna od podatku nie zmieni się i nadal będzie wynosiła 30 tys. zł. Nowa skala ma obowiązywać dla dochodów uzyskanych od 1 stycznia 2027 roku.

Ile można zyskać na nowych progach?

Najłatwiej pokazać skalę zmiany na przykładzie samej podstawy opodatkowania. Przy dochodzie do opodatkowania wynoszącym 130 tys. zł roczna korzyść wyniesie 2 tys. zł. Przy 140 tys. zł będzie to 2,8 tys. zł, natomiast przy 150 tys. zł i więcej maksymalna różnica osiągnie 3,6 tys. zł rocznie.

Podstawa opodatkowaniaPIT według obecnej skaliPIT według projektuOszczędność roczna
120 000 zł10 800 zł10 800 zł0 zł
130 000 zł14 000 zł12 000 zł2 000 zł
140 000 zł17 200 zł14 400 zł2 800 zł
150 000 zł20 400 zł16 800 zł3 600 zł
180 000 zł30 000 zł26 400 zł3 600 zł

A jak wygląda to przy miesięcznym wynagrodzeniu?

Poniższe wyliczenia przedstawiają orientacyjny efekt dla osoby zatrudnionej przez cały rok na jednej umowie o pracę, mającej więcej niż 26 lat, korzystającej ze standardowych kosztów uzyskania przychodu w wysokości 250 zł miesięcznie, bez dodatkowych ulg, PPK i wspólnego rozliczenia z małżonkiem. Uwzględniono standardowe składki społeczne pracownika. Rzeczywisty wynik może się różnić w zależności od indywidualnej sytuacji podatnika.

Miesięczne wynagrodzenie bruttoOrientacyjna roczna podstawa PITOszczędność rocznaŚrednio miesięcznie
10 000 złok. 100 548 zł0 zł0 zł
12 000 złok. 121 258 złok. 252 złok. 21 zł
13 000 złok. 131 612 złok. 2 129 złok. 177 zł
14 000 złok. 141 967 złok. 2 957 złok. 246 zł
15 000 złok. 152 322 zł3 600 zł300 zł
20 000 złok. 204 096 zł3 600 zł300 zł
Kwota w ostatniej kolumnie to roczna korzyść podzielona przez 12 miesięcy. Faktyczna różnica w miesięcznych zaliczkach PIT nie musi rozkładać się równomiernie w ciągu roku.

Przy przyjętych założeniach wynagrodzenie musiałoby wynosić około 11 879 zł brutto miesięcznie, aby roczna podstawa opodatkowania zaczęła przekraczać obecny próg 120 tys. zł. Osoby zarabiające mniej, które nie mają innych dochodów opodatkowanych skalą, zasadniczo nie odczują więc tej części reformy.

Maksymalnie 3600 zł rocznie

Konstrukcja reformy powoduje, że korzyść rośnie wraz z dochodem pomiędzy starym progiem 120 tys. zł a nowym poziomem 150 tys. zł. Po przekroczeniu 150 tys. zł różnica przestaje się zwiększać. Podatnik płaci wówczas ponownie 32 proc. od kolejnych złotych dochodu, ale korzysta już z niższego opodatkowania wcześniejszych części swojego dochodu.

Według wyliczeń rządu około 3,5 mln podatników ma zapłacić dzięki temu niższy PIT. Odsetek osób, których część dochodu zostanie objęta stawką 32 proc., ma spaść z prognozowanych 14 proc. do około 7,2 proc.

Reforma zawiera również podwyżki innych podatków

Projekt zmiany nie ogranicza się jednak do korzystniejszej skali PIT dla części pracowników. Rząd chce jednocześnie zwiększyć inne obciążenia, które mają częściowo sfinansować koszt reformy.

Stawka daniny solidarnościowej od dochodów przekraczających 1 mln zł ma wzrosnąć z 4 do 5 proc. Projekt zakłada także podwyższenie podstawowej stawki CIT z 19 do 22 proc. dla największych przedsiębiorstw, których przychody w poprzednim roku przekroczyły równowartość 50 mln euro, oraz podatkowych grup kapitałowych. Przewidziane są również zmiany dotyczące możliwości korzystania z ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych.

Czy Karol Nawrocki podpisze ustawę?

To pozostaje jednym z najważniejszych pytań dotyczących dalszych losów projektu. Na dziś prezydent Karol Nawrocki nie zadeklarował publicznie ani podpisania tej konkretnej ustawy, ani jej zawetowania.

Wypowiedzi przedstawicieli Pałacu Prezydenckiego z ostatnich tygodni pokazują jednak zastrzeżenia do konstrukcji rządowego pakietu. Szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szefernaker, komentując przedstawione w sierpniu propozycje, krytykował tworzenie kolejnego przedziału podatkowego i wskazywał, że oznacza ono dodatkowe zasady i większe skomplikowanie systemu.

Kancelaria Prezydenta promuje jednocześnie własne rozwiązania podatkowe. W prezydenckim projekcie „PIT Zero. Rodzina na plus” znalazła się m.in. propozycja podniesienia progu skali podatkowej ze 120 do 140 tys. zł, a także dodatkowych preferencji dla rodzin wychowujących co najmniej dwoje dzieci.

Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem Rady Ministrów powiedział, że docierają do niego sygnały, iż nie wszystkim w Pałacu Prezydenckim podoba się rządowy projekt.

Na obecnym etapie nie ma więc podstaw, aby przesądzać ani o podpisie prezydenta, ani ewentualnym wecie. Najpierw projekt musi przejść pełną ścieżkę parlamentarną i zostać przyjęty przez Sejm oraz Senat. Dopiero ustawa w ostatecznym kształcie trafi na biurko prezydenta.

Osobiście uważam, że jest to „dobra zmiana”, na którą Polacy czekali od wielu lat. Podniesienie pierwszego progu i wprowadzenie pośredniej stawki 24 proc. zmniejsza gwałtowny wzrost obciążenia podatkowego, z którym dotychczas mierzyły się osoby przekraczające 120 tys. zł dochodu. Pozostaje jednak niedosyt, że kwoty nie zostały przesunięte jeszcze wyżej. Dałoby to większą ulgę portfelom pracujących Polaków, szczególnie przy wysokich kosztach życia i kolejnych napięciach oraz kryzysach na rynkach energii. Kierunek zmian oceniam pozytywnie, ale ich skala mogła być bardziej ambitna.

Łukasz Ptak

Co dalej z projektem?

Po przyjęciu przez Radę Ministrów projekt trafi do parlamentu. Jeżeli przejdzie proces legislacyjny i zostanie podpisany przez prezydenta, nowa skala ma zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Zmianę podatnicy mają odczuwać już w wysokości zaliczek na PIT pobieranych w trakcie przyszłego roku.

Źródła

Podobał Ci się ten artykuł?

lukaszptak.pl tworzę samodzielnie.
Jeśli cenisz moje teksty, komentarze i analizy, możesz wesprzeć dalszy rozwój serwisu, stawiając mi wirtualną kawę.

Treści pozostają dostępne bez paywalla, a każde wsparcie jest całkowicie dobrowolne.

Wsparcie realizowane przez buycoffee.to

Udostępnij artykuł

Awatar Łukasz Ptak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *