Michał Kołodziejczak został ze skutkiem natychmiastowym zawieszony w prawach członka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Decyzja zapadła po publikacji reportażu Kanału Zero, w którym dwie byłe współpracownice Kołodziejczaka przedstawiły poważne oskarżenia dotyczące agresji, poniżania, gróźb i przemocy. Były wiceminister rolnictwa odrzuca zarzuty i określa je jako pomówienia.
W tej sprawie szczególnie ważna jest chronologia. Część opisanych wydarzeń sięga okresu działalności Michała Kołodziejczaka w Agrounii, jeszcze zanim w sierpniu 2023 r. ogłoszono jego start do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej. Jednocześnie dostępne relacje medialne wskazują, że niektóre z opisywanych przez kobiety sytuacji miały mieć miejsce również później – kiedy Kołodziejczak był już posłem i wiceministrem rolnictwa.
Co zarzucają Kołodziejczakowi byłe współpracownice?
Dwie kobiety, które w przeszłości współpracowały z Michałem Kołodziejczakiem, opowiedziały o sytuacjach, w których polityk miał według ich relacji wpadać w złość, poniżać je, wyzywać, zastraszać oraz zachowywać się agresywnie.
Jedna z rozmówczyń opowiedziała również o relacji, która miała z czasem nabrać charakteru intymnego. Twierdzi, że Kołodziejczak miał stosować wobec niej przemoc oraz zachęcać ją do zażycia substancji, którą przedstawiał jako kokainę. Sama kobieta zaznacza jednak, że nie jest w stanie potwierdzić, czym faktycznie była ta substancja.
Druga była współpracownica opisywała między innymi sytuację, w której polityk miał rzucić w jej pobliżu puszką, a następnie sięgnąć po nóż i powiedzieć, że gdyby chciał ją trafić, zrobiłby to. Opowiadała także o wyzwiskach, poniżaniu oraz przewadze ekonomicznej wynikającej z relacji zawodowej.
Część historii zaczyna się jeszcze w czasach Agrounii
Kanał Zero jedną z rozmówczyń określa jako byłą współpracownicę Kołodziejczaka z czasów Agrounii. Kobieta miała odpowiadać między innymi za działalność organizacji w mediach społecznościowych, a w materiale opisuje polecenia dotyczące publikacji wpisów, pracy oraz atmosfery panującej w organizacji.
Jeszcze dokładniejszą chronologię można ustalić w przypadku osobnego, ale powiązanego wątku dotyczącego Tomasza Karonia – ówczesnego doradcy Michała Kołodziejczaka. Goniec opisał w 2025 r. historię tej samej byłej współpracownicy, której Karoń miał kierować groźby śmierci.
Do nagranej rozmowy z groźbami doszło pod koniec 2021 r., kiedy kobieta pracowała przy wizerunku Kołodziejczaka i działalności Agrounii. Według informacji Gońca wyrok nakazowy dotyczący Karonia obejmował groźby kierowane wobec kobiety w okresie od 29 grudnia 2021 r. do 1 sierpnia 2023 r.
Nie oznacza to oczywiście, że odpowiedzialność za zachowanie Karonia można automatycznie przypisywać Kołodziejczakowi. Pokazuje jednak, że konflikt i problemy opisywane przez jedną z kobiet mają udokumentowaną historię sięgającą czasów, kiedy Kołodziejczak funkcjonował przede wszystkim jako lider Agrounii, a nie poseł wybrany z listy KO.
Nie wszystkie zarzuty można jednak umieścić przed sierpniem 2023 r.
Reportaż Kanału Zero nie przypisuje konkretnej daty każdemu opisywanemu incydentowi. Polskie Radio 24, relacjonując materiał Kanału Zero, podało natomiast, że opisywane przez kobiety sytuacje miały występować zarówno w okresie, kiedy Kołodziejczak kierował Agrounią, jak i później – gdy był już posłem i wiceministrem rolnictwa.
To rozróżnienie ma znaczenie również polityczne: klub Koalicji Obywatelskiej reaguje dziś na ujawnione zarzuty wobec osoby należącej do jego klubu parlamentarnego, ale część opisywanych wydarzeń miała swoje początki jeszcze zanim Kołodziejczak wystartował z list KO.
Kołodziejczak nie jest członkiem partii KO
Warto uporządkować także formalny status polityka. Michał Kołodziejczak został wybrany do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej i należał do jej klubu parlamentarnego, ale nie jest członkiem partii Koalicja Obywatelska. Zwracał na to uwagę między innymi poseł Roman Giertych po decyzji o zawieszeniu.
Kanał Zero opublikował także fragmenty rozmów
Materiał nie opiera się wyłącznie na relacjach kobiet. Opublikowano również fragmenty nagranych rozmów telefonicznych.
W jednej z nich rozmówczyni konfrontuje Kołodziejczaka z zarzutami dotyczącymi substancji odurzających. W kolejnej pojawia się temat domniemanych nagrań z życia intymnego oraz pieniędzy. Samo istnienie nagrań nie przesądza jednak automatycznie o prawdziwości wszystkich stawianych zarzutów ani o odpowiedzialności karnej polityka.
Ich znaczenie, autentyczność i kontekst powinny zostać zweryfikowane przez właściwe organy, jeżeli staną się przedmiotem postępowania.
Polityk zaprzecza
Kanał Zero próbował uzyskać stanowisko posła w Sejmie. Michał Kołodziejczak zaprzeczył przedstawionym mu oskarżeniom i określił je jako pomówienia. Nie przedstawił również szerszej odpowiedzi odnoszącej się oddzielnie do wszystkich zarzutów opisanych przez kobiety.
Koalicja Oobywatelska reaguje natychmiastowym zawieszeniem
Klub Koalicji Obywatelskiej zareagował na publikację jeszcze tego samego dnia. Przewodniczący klubu Zbigniew Konwiński poinformował o zawieszeniu Michała Kołodziejczaka ze skutkiem natychmiastowym.
Oczekujemy weryfikacji doniesień medialnych przez właściwe służby.
Zbigniew Konwiński, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej
Do sprawy odniosła się również rzeczniczka klubu Dorota Łoboda.
Nie akceptujemy żadnej formy przemocy i wyrażamy solidarność z poszkodowanymi kobietami.
Dorota Łoboda, rzeczniczka klubu Koalicji Obywatelskiej
Takie podejście w naszym środowisku politycznym jest przede wszystkim uczciwe wobec naszych wyborców. W każdym środowisku mogą pojawiać się niejasności, podejrzenia czy nadużycia. Podstawą szacunku wobec wyborców jest ich rzetelne wyjaśnienie, a jeżeli zarzuty znajdują potwierdzenie – wyciągnięcie konsekwencji i wniosków na przyszłość.
Zawieszenie nie jest wyrokiem i nie powinno być tak traktowane. Jest jednak właściwym sposobem na pokazanie, że poważne podejrzenia dotyczące osoby należącej do własnego klubu parlamentarnego nie są ignorowane tylko dlatego, że ich wyjaśnienie może być politycznie niewygodne.
Łukasz Ptak
Decyzja o zawieszeniu nie przesądza o winie Kołodziejczaka. Oznacza natomiast, że klub zdecydował się nie czekać z reakcją organizacyjną do czasu ewentualnego zakończenia postępowań prowadzonych przez służby lub prokuraturę.
Giertych: sprawę powinna zweryfikować prokuratura
Poseł Roman Giertych zwrócił uwagę, że prawdziwość opisanych zdarzeń powinna zostać zweryfikowana przez prokuraturę. Jednocześnie przypomniał, że Kołodziejczak nie jest członkiem partii Koalicja Obywatelska, lecz należał do jej klubu parlamentarnego.
Zawieszenie w klubie nie ma również wpływu na sam mandat poselski. Odpowiedzialność polityczna wewnątrz klubu i ewentualna odpowiedzialność karna są dwiema odrębnymi kwestiami.
Lewica również reaguje
Katarzyna Kotula pełniąca w rządzie funkcję pełnomocniczki ds. równości wezwała do zajęcia się materiałem przez prokuraturę i napisała, że ma nadzieję, iż sprawa nie zostanie „zamieciona pod dywan”.
Źródła
Zero.pl – Kobiety oskarżają Michała Kołodziejczaka. „Wyzywał, wpadał w szał, groził”
Polskie Radio 24 – „Kokaina”, groźby i przemoc. Kobiety oskarżają Kołodziejczaka, są nagrania
Goniec – były doradca Kołodziejczaka i groźby wobec współpracownicy Agrounii
PAP – 16 sierpnia 2023 r. ogłoszono start Michała Kołodziejczaka z list KO
TVN24 – Donald Tusk ogłasza start Kołodziejczaka z list KO
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi – powołanie Michała Kołodziejczaka na sekretarza stanu w grudniu 2023 r.
Onet – reakcja klubu Koalicji Obywatelskiej na oskarżenia wobec Michała Kołodziejczaka
Wprost – zawieszenie Kołodziejczaka, stanowisko Romana Giertycha i Katarzyny Kotuli
Polskie Radio 24 – Michał Kołodziejczak zawieszony w klubie KO ze skutkiem natychmiastowym

