19-letni uczeń Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce zaatakował w środę uczniów i pracowników szkoły ostrym narzędziem. Poszkodowanych zostało co najmniej siedem osób, a późniejsze informacje służb mówiły nawet o ośmiu rannych. Tym razem przemocy nie udało się zatrzymać, zanim doszło do ataku. To szczególnie niepokojące w kontekście wydarzeń ostatnich kilkunastu miesięcy, gdy ABW kilkukrotnie zatrzymywała bardzo młode osoby przygotowujące zamachy na szkoły, imprezy masowe i inne miejsca publiczne. Nie ma dziś dowodów, że sprawca z Ostrołęki należał do środowiska ekstremistycznego. Sam przypadek każe jednak ponownie postawić pytanie o to, dlaczego część nastolatków i młodych dorosłych zaczyna fascynować się masową przemocą i w którym momencie internetowa fascynacja może zamienić się w realny atak.
Atak podczas lekcji. 19-latek zatrzymany nad Narwią
Do ataku doszło 7 października około godziny 11 w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 im. Adama Chętnika w Ostrołęce. Według dotychczasowych ustaleń 19-letni uczeń wszedł na teren placówki z niebezpiecznym narzędziem i zaatakował uczniów oraz nauczycieli.
Po zdarzeniu opuścił szkołę. Policja rozpoczęła poszukiwania i około 20–25 minut później zatrzymała go w rejonie plaży miejskiej nad Narwią, niespełna kilometr od placówki.
Pierwszy komunikat Mazowieckiej Policji mówił o co najmniej siedmiu rannych. Straż pożarna informowała później o pięciorgu nastolatków i trojgu dorosłych, czyli ośmiu poszkodowanych. Associated Press również podała bilans ośmiu osób.
Do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Ostrołęce trafiło sześć osób, w tym czworo uczniów. Około godziny 14 wicedyrektor placówki informował lokalne media, że życie żadnej z przyjętych tam osób nie jest zagrożone. Część poszkodowanych została już wypisana.
Władze miasta zamknęły ZSZ nr 4, ograniczyły dostęp osób postronnych do pozostałych miejskich szkół oraz zapowiedziały pomoc psychologiczną dla uczniów, nauczycieli i rodzin.
Najważniejszego nadal nie wiemy: dlaczego?
Motyw działania 19-latka pozostaje nieznany. To bardzo ważne zastrzeżenie, ponieważ na obecnym etapie nie ma podstaw, aby przypisywać sprawcy poglądy ekstremistyczne, związki z organizacją terrorystyczną czy nawet wcześniejszy proces radykalizacji.
Policja i prokuratura będą musiały odtworzyć nie tylko sam przebieg zdarzenia, lecz również okres poprzedzający atak: zachowanie ucznia, jego kontakty, komunikację elektroniczną oraz ewentualne sygnały, które mogły wcześniej wskazywać na zamiar użycia przemocy.
Nie należy z góry zakładać, jaki obraz wyłoni się ze śledztwa. Atak może mieć zupełnie inne podłoże niż przypadki terrorystyczne ujawniane przez ABW. Jednocześnie wiek sprawcy, wybór szkoły jako miejsca ataku i skala przemocy powodują, że wydarzenia w Ostrołęce trudno analizować w całkowitym oderwaniu od zjawiska, przed którym polskie i europejskie służby coraz głośniej ostrzegają.
Jeszcze trzy tygodnie temu ABW zatrzymywała 16-latków
18 września ABW poinformowała o zatrzymaniu dwóch 16-latków związanych z internetowym środowiskiem propagującym neonazizm, rasizm, antysemityzm oraz zainteresowanie masowymi zabójstwami i tzw. samotnymi strzelcami.
Według Agencji młodzi ludzie byli aktywni m.in. w grupach działających na Telegramie i Discordzie. Na zabezpieczonych urządzeniach znaleziono materiały dotyczące wcześniejszych zamachów oraz masowych morderstw.
Sprawa okazała się znacznie większa. Kilka dni później ABW poinformowała o zatrzymaniu kolejnej osoby związanej z tym środowiskiem. Prokuratura zarzuciła Pawłowi G., urodzonemu w 2009 roku, przygotowywanie zamachu terrorystycznego, w którym miało zginąć wiele osób.
Śledczy znaleźli korespondencję dotyczącą planowania masowych ataków, obserwowania potencjalnych celów oraz ataku na szkołę i meczet. Według ABW podejrzany pozostawał w środowisku, w którym analizowano wcześniejsze zamachy i traktowano ich sprawców jako źródło inspiracji.
W tej sprawie interwencja nastąpiła, zanim doszło do przemocy.
Olsztyn: trzech 19-latków przygotowywało atak na szkołę
Jednym z najbardziej niepokojących wcześniejszych przypadków była sprawa trzech 19-latków z Olsztyna zatrzymywanych przez ABW w kwietniu i czerwcu 2025 roku.
Według ustaleń służb młodzi mężczyźni przygotowywali czyn o charakterze terrorystycznym. Jednym z potencjalnych celów była szkoła. Interesowali się wcześniejszymi masowymi zamachami oraz sprawcami takimi jak Anders Breivik, Brenton Tarrant czy Timothy McVeigh. ABW ustaliła, że analizowali materiały instruktażowe, ćwiczyli działania militarno-taktyczne i przygotowywali się do użycia przemocy.
W tej sprawie również atak nie nastąpił. Służby zidentyfikowały grupę na etapie przygotowań.
Podkarpacie: nastolatek planował zamach na szkołę w imię ISIS
W maju 2025 roku ABW zatrzymała z kolei 17-letniego mieszkańca województwa podkarpackiego. Śledczy zarzucili mu przygotowywanie masowego zamachu mającego wspierać politykę tzw. Państwa Islamskiego i radykalnych środowisk dżihadystycznych.
Według późniejszego aktu oskarżenia nastolatek gromadził materiały dotyczące przeprowadzania ataków oraz prowadził zapiski odnoszące się do planowanego zamachu na jedną ze szkół w województwie podkarpackim.
To przypadek, w którym motywacja ideologiczna była znacznie bardziej czytelna niż w wielu innych sprawach dotyczących młodych ludzi.
20-letni student chciał zaatakować imprezę masową
Inną sprawę ABW przerwała 30 listopada 2025 roku. Zatrzymano wtedy 20-letniego studenta podejrzewanego o przygotowywanie masowego zamachu podczas imprezy publicznej.
Według Agencji mężczyzna zdobywał wiedzę dotyczącą materiałów wybuchowych, poszukiwał osób mogących pomóc mu w realizacji planu i zamierzał dołączyć do organizacji terrorystycznej powiązanej z tzw. Państwem Islamskim. W sierpniu 2026 roku ABW poinformowała o skierowaniu aktu oskarżenia do sądu.
Również tutaj służby zadziałały przed realizacją planu.
Tym razem ataku nie udało się zatrzymać przed jego rozpoczęciem
Na tym tle Ostrołęka wygląda inaczej. Policja zareagowała szybko – podejrzewany został zatrzymany kilkadziesiąt minut po pierwszym zgłoszeniu – ale nie udało się zapobiec samemu atakowi.
Nie musi to oznaczać błędu służb. Skuteczna prewencja jest możliwa przede wszystkim wtedy, gdy wcześniej pojawiają się informacje pozwalające rozpoznać zagrożenie: zgłoszenia, publiczne groźby, niepokojąca komunikacja, próby pozyskiwania niebezpiecznych przedmiotów albo aktywność obserwowana przez służby w środowiskach ekstremistycznych.
Jeżeli człowiek przechodzi od zamiaru do działania bez wcześniejszego sygnału dostrzegalnego dla otoczenia czy organów państwa, możliwości zapobieżenia przemocy są znacznie bardziej ograniczone.
To nie pierwszy taki dramat w okolicach Ostrołęki
Dzisiejszy atak ma również bardzo niepokojący lokalny kontekst. 29 listopada 2023 roku w szkole w Kadzidle w powiecie ostrołęckim 18-letni wówczas uczeń zaatakował nożem troje innych uczniów.
Postępowanie wykazało później, że przez co najmniej dwa tygodnie planował zabójstwo większej liczby osób. W 2025 roku Sąd Okręgowy w Ostrołęce skazał go nieprawomocnie na 15 lat pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa trzech osób i spowodowanie ciężkich obrażeń.
W tamtej sprawie motywem wskazywanym przez oskarżonego było poczucie prześladowania i znęcania się nad nim przez rówieśników. Biegli nie stwierdzili choroby psychicznej ani niepełnosprawności intelektualnej, wskazali natomiast zaburzenia osobowości.
Ten przypadek również pokazuje, dlaczego nie można sprowadzać przemocy wśród młodych do jednej ideologii albo jednego problemu.
ABW: radykalizacja często nie zaczyna się od polityki ani religii
W kwietniu 2026 roku Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zorganizowała specjalną konferencję dotyczącą radykalizacji młodych ludzi. Jeden z najważniejszych wniosków brzmi szczególnie istotnie po wydarzeniach w Ostrołęce.
Według ekspertów proces prowadzący młodego człowieka w stronę przemocy coraz częściej nie rozpoczyna się od przyjęcia uporządkowanej ideologii. Punktem wyjścia mogą być samotność, frustracja, poczucie odrzucenia, brak przynależności oraz kontakt z materiałami oswajającymi brutalną przemoc.
ABW w swoim raporcie za lata 2024–2025 idzie jeszcze dalej: w ocenie Agencji skrajne zachowania młodzieży rzadko wynikają wyłącznie z jednej konkretnej ideologii. Częściej pojawia się fascynacja samą przemocą, masowymi morderstwami i brutalną działalnością sprawców wcześniejszych zamachów.
Internet może przyspieszać proces, ale nie jest jedyną przyczyną
Raport „Diagnoza Młodzieży 2026”, przygotowany na podstawie ponad 200 wcześniejszych badań oraz badań własnych Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej, opisuje pokolenie dorastające w warunkach chronicznego napięcia, kryzysów, polaryzacji, chaosu informacyjnego i głębokiej immersji cyfrowej.
ABW zwraca uwagę, że 47 proc. nastolatków w wieku 13–16 lat deklaruje ponadprzeciętny kontakt z treściami antyspołecznymi, a 44 proc. ma problemy z odróżnianiem informacji prawdziwych od fałszywych.
Sam kontakt z brutalnym materiałem oczywiście nie powoduje, że młody człowiek stanie się sprawcą przemocy. Tak samo korzystanie z Discorda, Telegrama czy gier komputerowych nie jest czynnikiem przestępczym. Problem pojawia się wtedy, gdy cyfrowe środowisko wzmacnia istniejące poczucie krzywdy, izolacji lub potrzebę znalezienia grupy, która nada młodej osobie poczucie znaczenia.
Europejskie analizy wskazują, że ekstremiści wykorzystują media społecznościowe, komunikatory oraz środowiska związane z grami do budowania relacji, rozpowszechniania propagandy i przenoszenia odbiorców do bardziej zamkniętych społeczności.
Europol: sprawcy są coraz młodsi
Problem nie dotyczy wyłącznie Polski. Najnowszy raport Europolu EU TE-SAT 2026 wskazuje na rosnące znaczenie bardzo młodych osób w europejskim terroryzmie i brutalnym ekstremizmie.
W 2025 roku w państwach Unii Europejskiej zatrzymano 486 osób w związku z przestępstwami terrorystycznymi. Według opracowań raportu aż 130 zatrzymanych, dla których dostępne były dane dotyczące wieku, miało 18 lat lub mniej. Najmłodsza osoba miała zaledwie 12 lat.
Europol opisuje również zjawisko coraz bardziej płynnych motywacji. Młodzi sprawcy nie zawsze posiadają głęboką wiedzę o ideologii, z którą się utożsamiają. Niekiedy łączą fragmenty skrajnie różnych poglądów, teorie spiskowe, nihilizm oraz fascynację samą przemocą.
To istotna zmiana. Dawniej poszukiwano przede wszystkim procesu przechodzenia do konkretnej ideologii – dżihadystycznej, neonazistowskiej czy skrajnie politycznej. Dzisiaj służby coraz częściej muszą identyfikować człowieka, którego motywacja jest chaotyczna, indywidualna i rozwija się przede wszystkim w środowisku internetowym.
Dlaczego młody człowiek zaczyna fantazjować o masowej przemocy?
Nie istnieje jeden profil przyszłego sprawcy. Z badań i analiz służb wyłania się jednak kilka czynników, które mogą się wzajemnie wzmacniać.
- Samotność i izolacja społeczna – internetowa grupa może dawać poczucie przynależności osobie, która nie znajduje go w świecie offline.
- Poczucie krzywdy, odrzucenia lub upokorzenia – szczególnie niebezpieczne staje się wtedy, gdy środowisko internetowe przekształca osobisty żal w narrację o konieczności odwetu.
- Fascynacja sprawcami wcześniejszych masowych zabójstw – część zatrzymywanych w Polsce młodych ludzi analizowała wcześniejsze zamachy oraz gloryfikowała ich sprawców.
- Poszukiwanie znaczenia i rozpoznawalności – europejskie analizy wskazują, że dla części młodych osób przemoc może stać się sposobem zdobycia statusu w określonej społeczności.
- Ekstremistyczne społeczności internetowe – zamknięte grupy mogą normalizować nienawiść i przemoc, wzajemnie utwierdzając użytkowników w coraz bardziej skrajnych poglądach.
- Algorytmiczne wzmacnianie treści – wielokrotny kontakt z podobnym materiałem może prowadzić do jego normalizacji i zobojętnienia na cierpienie.
- Problemy psychologiczne i kryzysy osobiste – mogą zwiększać podatność na manipulację, ale same w sobie nie oznaczają skłonności do przemocy. Zdecydowana większość osób z problemami psychicznymi nigdy nie staje się sprawcami przestępstw.
Najbardziej niebezpieczna może być fascynacja przemocą bez ideologii
To prawdopodobnie najważniejszy wniosek z ostatnich analiz ABW i Europolu. Tradycyjna radykalizacja kojarzy się z człowiekiem, który przyjmuje coraz bardziej skrajne poglądy polityczne lub religijne, a później decyduje się na przemoc.
Nowe przypadki nie zawsze przebiegają w ten sposób. Ideologia może pojawić się dopiero później albo pełnić funkcję uzasadnienia wcześniejszej fascynacji przemocą. Młody człowiek może przechodzić pomiędzy różnymi radykalnymi treściami, nie utożsamiając się trwale z żadną z nich.
ABW opisuje właśnie takie zjawisko: w części przypadków ważniejsza od konkretnej doktryny jest fascynacja masowymi morderstwami, terrorystami i samą możliwością dokonania spektakularnego aktu przemocy.
Szkoła nie może reagować dopiero w dniu ataku
Co znamienne, zaledwie kilka dni przed wydarzeniami w Ostrołęce zakończył się organizowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej „Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej”. Do udziału zachęcała również Komenda Miejska Policji w Ostrołęce.
Takie kampanie są potrzebne, ale pojedynczy tydzień profilaktyki nie może zastąpić stałego systemu wychwytywania zagrożeń. Jeżeli szkoła ma być pierwszym miejscem wczesnej interwencji, nauczyciele, pedagodzy i psychologowie muszą wiedzieć, jak reagować na powtarzające się groźby, fascynację masowymi atakami, radykalną zmianę zachowania czy pojawienie się przemocy w relacjach z rówieśnikami.
Potrzebna jest również możliwość szybkiego przekazywania informacji pomiędzy szkołą, rodziną, pomocą psychologiczną, policją i – w najpoważniejszych przypadkach – służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo państwa.
Nie każda groźba jest zamachem. Ale żadnej poważnej groźby nie wolno ignorować
Najtrudniejszym zadaniem jest odróżnienie młodzieżowej prowokacji, brutalnego żartu czy chwilowego kryzysu od rzeczywistego procesu przygotowywania przemocy.
Nie można traktować każdego nastolatka interesującego się militariami, grami czy historią terroryzmu jako potencjalnego sprawcy. Taka reakcja byłaby nie tylko nieracjonalna, ale mogłaby utrudnić wychwytywanie naprawdę niebezpiecznych przypadków.
Znaczenie ma dopiero kombinacja zachowań: wielokrotne groźby, gloryfikowanie masowych zabójców, konkretne zamiary skrzywdzenia innych osób, identyfikowanie potencjalnych celów, próby przygotowania się do przemocy czy komunikowanie otoczeniu planu ataku.
Właśnie takie ślady pozwalały w ostatnich miesiącach ABW przerywać przygotowania do ataków, zanim ktokolwiek został ranny.
Ostrołęka pokazuje granice samej pracy służb
Po udaremnionych zamachach łatwo odnieść wrażenie, że państwo jest w stanie wykryć każdy podobny plan. Nie jest.
Służby specjalne mogą obserwować środowiska terrorystyczne, analizować sieci kontaktów i identyfikować osoby planujące przemoc. Policja może reagować na groźby i zgłoszenia. Szkoła może dostrzegać zmianę zachowania ucznia. Rodzina może zauważyć sygnały, których nie widzi nauczyciel.
Ale system działa dopiero wtedy, gdy informacje z tych różnych miejsc zostaną zauważone i odpowiednio ocenione.
Jeżeli śledztwo w Ostrołęce wykaże, że wcześniej pojawiały się wyraźne sygnały ostrzegawcze, trzeba będzie sprawdzić, dlaczego nie doprowadziły do interwencji. Jeżeli takich sygnałów nie było, przypadek pokaże trudniejszą prawdę: nie każdej przemocy da się zapobiec poprzez monitoring służb.
Nie potrzebujemy paniki. Potrzebujemy wcześniejszego rozpoznawania zagrożeń
Atak w Ostrołęce nie powinien stać się pretekstem do przedstawiania polskich szkół jako miejsc powszechnie niebezpiecznych. Tego rodzaju zdarzenia pozostają w Polsce rzadkie.
Nie można jednak również ignorować faktu, że w ostatnich kilkunastu miesiącach służby kilkukrotnie wykrywały bardzo młode osoby przygotowujące się do masowej przemocy. Niektóre kierowały się dżihadyzmem, inne neonazizmem, a jeszcze inne przede wszystkim fascynacją wcześniejszymi masowymi mordercami.
Wspólnym mianownikiem coraz częściej nie jest jedna ideologia, lecz młody wiek, środowisko internetowe, poczucie izolacji i stopniowa normalizacja przemocy.
Dlatego odpowiedź nie może ograniczać się do zamykania drzwi szkół po kolejnym ataku. Potrzebny jest system, który potrafi zauważyć człowieka znacznie wcześniej – zanim pierwszy niepokojący wpis, rozmowa albo fascynacja przemocą zmienią się w realny plan skrzywdzenia innych osób.
Ważne jest nie tylko to jak zatrzymać napastnika, kiedy atak już się rozpoczął, ale jak rozpoznać moment, w którym młody człowiek zaczyna uznawać przemoc za możliwe rozwiązanie swoich problemów.
Źródła
- Reuters – atak w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce
- Associated Press – aktualizacja dotycząca liczby poszkodowanych i przebiegu ataku
- eOstrołęka – stan osób przyjętych do szpitala
- ABW – konferencja o nowych uwarunkowaniach radykalizacji młodych ludzi
- ABW – „Misja: Bezpieczne Państwo”, raport za lata 2024–2025
- ABW – zatrzymanie dwóch 16-latków związanych ze środowiskiem ekstremistycznym
- Prokuratura Krajowa – przygotowania do masowych ataków, w tym na szkołę
- ABW – sprawa nastolatka przygotowującego zamach na szkołę w woj. podkarpackim
- ABW – 20-letni student oskarżony o przygotowywanie masowego zamachu
- Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce – atak ucznia w Kadzidle w 2023 r.
- Ośrodek Rozwoju Edukacji – „Diagnoza Młodzieży 2026”
- CAT ABW – omówienie raportu Europolu EU TE-SAT 2026
- Europol – European Union Terrorism Situation and Trend Report 2026
- Komisja Europejska – przeciwdziałanie radykalizacji, w tym wśród małoletnich
- KMP Ostrołęka – Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej
