Jesteś tutaj
Strona główna > News > Polacy nie chcą wypłacać z bankomatów

Polacy nie chcą wypłacać z bankomatów

Polacy nie chcą wypłacać z bankomatów

Polacy na przestrzeni ostatnich 10 lat zmienili diametralnie swoje podejście do bankomatów. Zastąpiły je płatności bezgotówkowe. Do takiego stanu rzeczy doprowadziły m.in. banki, które chciały tylko trochę zarobić co dało skutek odwrotny do zamierzonego.

Zmiana przyzwyczajeń

Obecnie, żeby zapłacić za paczkę papierosów w kiosku, opłacić parking w centrum handlowym, czy za zakupy nie potrzebujemy już gotówki. Coraz częściej sięgamy albo po płatność kartą, albo korzystamy z aplikacji do płatności zbliżeniowych (Blik, Google Pay i Apple Pay). Jest to nie tylko wygodne, ale także bezpłatne i bezpieczne. W tej batalii o wyższość gotówki nad wirtualną walutą przegrywają coraz częściej bankomaty. Według ostatnich badań wypłaciliśmy z nich najmniej środków pieniężnych od dekady.

Historia odwrotu

W 2011 roku zostało zainstalowanych 389 tys. bankomatów na całym świecie. Była to największa ilość instalacji urządzeń od 2008 roku. W Polsce, w samym IV kwartale 2010 roku zamontowano 370 maszyn. Później było już tylko gorzej. Narodowy Bank Polski podał, że w I kwartale 2018 roku po raz kolejny odnotowano spadek wysokości wypłat z bankomatów. Ta tendencja trwa od ubiegłego roku, a w pierwszych trzech miesiącach bieżącego roku Polacy wypłacili łącznie 158,3 mln zł. Tak źle nie było nad Wisłą od 10 lat. Dodatkowo w ciągu roku w naszym kraju zostało zdemontowanych ponad 500 bankomatów.

Banki same sobie winne

To właśnie operatorzy bankowi w dużej mierze doprowadzili do tego, że klienci rzadziej korzystają z urządzeń do wypłaty gotówki. Zdecydowano o regularnym wprowadzaniu ograniczeń i dodatkowych warunków gwarantujących bezpłatne wypłaty. Wprowadzono bowiem prowizję od jednorazowych wypłat przez co stały się one mało korzystne dla klienta. Banki zaczęły wymagać od klientów regularnych wpłat na rachunek oraz określonej kwoty minimalnej wypłaty z bankomatów. Klienci zostali zmuszeni także do tego, by szukać urządzeń należących do sieci banku, w którym mają konta. W przypadku mniejszych miejscowości wiąże się to nawet z wyjazdem do innej miejscowości.

Klienci zapłacą jeszcze więcej

W planach jest wprowadzenie przez operatorów bankowych tzw. opłat surcharge. Jest to dodatkowa prowizja od transakcji bezgotówkowych. Czy przyjdzie nam ponosić dodatkowe opłaty za to, że płacimy zbliżeniowo kartą/telefonem? Byłby to cios dla wielu klientów. Jednakże z tego typu opłatami spotkały się w ostatnim czasie osoby korzystające z aplikacji Revolut. Klienci, którzy zdecydowali się na wypłatę środków w wysokości 50 zł przy użyciu karty Revolut z bankomatów sieci Euronet zostali obarczeni opłatą w wysokości 63 zł. Trudno wymagać, by banki zmieniły swoje podejście do klienta – wiadomo, że chcą zarabiać. Jednakże jak widać na przykładzie z użytkowaniem bankomatów kolejne opłaty nakładane na klientów powodują odmienne do zamierzonego skutki. Klienci częściej decydują się na przemyślane transakcje i szukanie oszczędności. Tym samym wypłacają rzadziej, albo po prostu płacą bezgotówkowo, dopóki jest to jeszcze bezpłatne.

Źródło: Spider’sWeb

Dodaj komentarz

Top

%d bloggers like this: