Jesteś tutaj
Strona główna > Felieton > Kaczyński bez ulicy

Kaczyński bez ulicy

Kaczyński

Dekomunizacja dla Prawa i Sprawiedliwości to jeden z czołowych projektów. Nie jest jednak popularny w mediach nawet pomimo tego, że nie dotyczy tylko Warszawy. Nawet w małych miejscowości władza w osobach wojewodów decyduje za samorządy. Od zmian nazw ulic aż po burzenie pomników upamiętniających czasy słusznie minione. Pomińmy jednak kwestię tego, czy upamiętnianie „bohaterów” komunizmu jest dobre czy złe. Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na to, że siłowe wymuszanie zmiany nazwy ulicy, czy burzenie pomnika zakorzenionego w historii regionu jest po prostu niemoralne.

Dziś swój sprzeciw wobec takich działań wojewody mazowieckiego Zdzisława Sipiery wyraził Wojewódzki Sąd Administracyjny. Czołową zmianą, z której Sipiera cieszył się najbardziej, była zmiana nazwy Alei Armii Ludowej na Lecha Kaczyńskiego. W Warszawie jest to jedna z ważniejszych arterii prowadząca do Mostu Łazienkowskiego. To jednak nie jedyna ulica, która może zmienić swoją nazwę. Sąd zdecydował o unieważnieniu 12 nazw ulic nadanych przez Prawo i Sprawiedliwość. Skargę na decyzję wojewody złożyły władze Warszawy oburzone łamaniem prawa do samostanowienia przez samorządy (a w Warszawie przez rady dzielnic i miasta).

Trudno oprzeć się wrażeniu, że PiS chciał zawłaszczyć sobie Warszawę. Jednoznacznie przeszkadzało władzy, że przemieszczając się po stolicy poruszają się po ulicach sygnowanych komunistycznymi nazwiskami. Aż dziwne, że nie doszło do zrównania z ziemią zlokalizowanego na Mokotowie Parku Żołnierzy Radzieckich. Nawet jeśli było to w planach, sprzeciw jaki wyraził dziś sąd, mógł te plany pokrzyżować.

Wojewódzki Sąd Administracyjny ogłaszając swoją decyzję podał, że wojewoda dokonując zmian mógł dopuścić się nadużycia władzy. Sipiera nie miał według sądu przesłanek ku zmianie, którą narzucił Warszawiakom. Dzisiejsza decyzja, to jednak dopiero początek, bo po 12 ulicach przyjdzie czas na kolejne zdekomunizowane nazwy. Niestety orzeczenie sądu jest nieprawomocne, a wojewoda ma teraz czas na to, by złożyć skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Problem nie w samej dekomunizacji, ale w sposobie w jaki władza ją przeprowadza. Forma narzucania jest nie tylko bezprawna, ale również niemoralna. To podważenie podstawowego prawa do decydowania o sobie przez władze samorządowe, które jest zapisane w Konstytucji. Po raz kolejny rząd pokazuje tą formą ignorancję władzy wobec swoich obywateli. Władze samorządowe mogły zgodzić się na zmianę – proponowali nawet oficjalne nazwanie ulicy (obecnie Lecha Kaczyńskiego) Trasą Łazienkowską. Niestety wojewoda wybrał osobę byłego prezydenta.

W obecnej sytuacji trzeba mieć nadzieję, że Naczelny Sąd Administracyjny okaże choć odrobinę szacunku względem obywateli. Zależeć to będzie od tego jak niezależny i apolityczny będzie skład sędziowski. Teraz musimy czekać na krok wojewody.

Źródło: Metro Warszawa

Dodaj komentarz

Top

%d bloggers like this: