Jesteś tutaj
Strona główna > Felieton > Globalne marki uczą tolerancji w Warszawie

Globalne marki uczą tolerancji w Warszawie

Parada równości

Stolica po raz kolejny uczy Polskę tolerancji. Równość, tolerancja i walka z wykluczeniem, to hasła trwającej Parady Równości. Wraz ze środowiskami LGBT ramię w ramię maszerują przedstawiciele światowych korporacji. MTV, Google i Netflix dumnie pokazują swoje wsparcie na drodze do równych praw.

Czerwiec to miesiąc tolerancji. W wielu zakątkach świata odbywają się parady równości, a środowiska LGBT żądają, by dostrzec ich problemy. 9 czerwca można uznać za tęczowy dzień w stolicy. Swoje platformy posiadają takie światowe marki jak Google, MTV oraz Sony Music Polska.

Co ciekawe w tygodniu tolerancji MTV zmienił swoją identyfikację na tęczową nie tylko na Facebooku (poniżej), ale również na swoich kanałach – MTV Polska oraz MTV Music Polska. To chyba najdłuższa w tym roku lekcja tolerancji jakiej udziela swoim widzom jeden z liderów rynku wśród kanałów muzycznych.

MTV PolskaPoza MTV, także Google wyróżnia się na tle globalnych marek promujących tolerancję i równość. W związku z tym, że Google jest partnerem Parady Równości, na portalu Google Maps wyróżniona została nawet trasa marszu:

Trasa Parady Równości w Google Maps

Warszawiacy i goście mogli po kliknięciu na trasę marszu zapoznać się z informacjami o utrudnieniach w ruchu takich jak zamknięcia ulic czy też informacje o kursowaniu komunikacji zbiorowej. Swoją identyfikację na Facebooku zmienia także należący do Google YouTube, który mówi otwarcie, że jest „dumny z tworzenia”:

YouTube - #proudtocreateWśród uczestników obecni będą również przedstawiciele polskiego oddziału Microsoftu. To dowód na to, że nawet liderzy tak mało popularnej wśród homoseksualistów dziedziny jaką jest IT, słyną ze wsparcia środowisk homoseksualnych na całym świecie.

Impreza, to nie tylko przemarsz ulicami Warszawy. Nawoływać do tolerancji można także stacjonarnie w specjalnie przygotowanym do tego celu pod budynkiem PKiN miasteczku równości. To właśnie pod Pałacem Kultury swoje stoisko ma Netflix, czyli globalny potentat w dziedzinie VOD. Na stronie Netflixa na Facebooku znaleźć można także grafikę zapraszającą do udziału w Paradzie. Grafika jednoznacznie odnosi się do jednego z hitów platformy:

Orange is part of the rainbowPytanie jednak dotyczy tego, co dzięki wsparciu takich potentatów mogą osiągnąć środowiska LGBT w Polsce. Obecna władza jednoznacznie opowiada się przeciwko wprowadzeniu ustawy o związkach partnerskich. Co więcej wywodząca się z Platformy Obywatelskiej Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz nie udzieliła organizatorom patronatu nad paradą. Ciekawe jest jednak to, że jej prawdopodobny następca, czyli Rafał Trzaskowski nie tylko w wywiadach otwarcie opowiada się za wsparciem homoseksualistów – powiedział nawet, że chciałby udzielić pierwszego ślubu homoseksualnej parze – nie poradził swojej koleżance, by ta objęła patronatem imprezę.

Czy może jednak promując wartości o jakie walczą homoseksualiści mogą zmienić postrzeganie nie samych polityków, a ich własnych fanów? Czy oglądający filmy i serialne na Netflixie będą bardziej tolerancyjni. Czy wśród nacjonalistów znajdują się fani Warsaw Shore na MTV i widząc tęczowe logo zmienią swoje postrzeganie? W pewnym sensie jest to zabieg mający na celu zwiększenie przychodów tych konkretnych firm wśród sporej grupy społecznej jaką są środowiska LGBT. A może jednak choć jedna osoba widząc tęczę na YouTube nauczy się tolerancji? Jeśli tak, to nawet dla tej jednej osoby warto, by marki wspierały mniejszości. Dopóki oczywiście Polska nie wprowadzi ustaw podobnych do tych, które są w Rosji. Wtedy tak otwarte wsparcie może zostać uznane za łamanie prawa przez propagowanie „dewiacji” za jaką uznaje się homoseksualizm w Rosji.

Źródło: Facebook, Parada Równości

Dodaj komentarz

Top

%d bloggers like this: